Łukasz Mazur: Działacze Żyliny pewnie się na nas... obrazili

08.02.2011
Robert Jeż nie trafi zimą do Górnika Zabrze, chociaż negocjacje w sprawie szybszego przyjścia pomocnika klub chciał podjąć. - Nie chcieli specjalnie rozmawiać - informuje prezes Łukasz Mazur.
- Przyznam, że nie spodziewałem się zmiany stanowiska działaczy Żyliny. Słyszałem, że obiecali mu "pójście na rękę", jeśli znajdzie nowy klub. Na nas pewnie się... obrazili. Nie chcieli specjalnie rozmawiać. Nie przypuszczali, że średniak z ligi polskiej sięgnie po ich najlepszego piłkarza. - mówi Mazur.

Żylina za transfer swojego kapitana chciała 200 tysięcy euro. -  Słyszałem, że jest opcja, żeby zeszli trochę z ceny, ale oficjalnie Słowacy nigdy takiego komunikatu nie wydali. Zapłacenie takich pieniędzy nie wchodziło w rachubę. Wiosnę zagramy bez niego, ale jestem optymistą - kończy szef Górnika.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również