Łukasz Madej: Z ostatnich trzech spotkań - to było nasze najsłabsze

24.08.2014
- Z ostatnich trzech spotkań to było nasze najsłabsze, ale daj Boże, żebyśmy tak słabo zagrali i wygrywali. Świadczy to o dużej jakości drużyny. Nie tylko tych, którzy są na boisku - przyznał Łukasz Madej.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
Łukasz Madej od początku sezonu jest jednym z czołowych zawodników Górnika, brał udział przy kilku bramkach zabrzan, ale sam trafić do siatki nie potrafił. Odmieniło się to we wczorajszym pojedynku z Górnikiem Łęczna, w którym pomocnik dwukrotnie cieszył się z trafień. Oba gole padły po przerwie i przy obu asystował Mateusz Zachara.

Co ciekawe, Madej już w przeszłości zdobył w jednym meczu dwa gole. Gdy grał w Lechu Poznań, dwukrotnie pokonał bramkarza... Górnika Łęczna. - W pierwszej połowie zagęszczony był środek pola. Wiedzieliśmy, że w końcu znajdziemy trochę przestrzeni i dojdziemy do sytuacji. Przed przerwą też mieliśmy okazje, a Górnik Łęczna mógł nam zagrozić jedynie po stałych fragmentach gry - skomentował mecz bohater, który otrzymał od Stanisława Sętkowskiego koguta dla najlepszego gracza pojedynku.

W końcówce goście mieli kilka okazji do zdobycia kontaktowego gola, ale Pavels Steinbors po raz czwarty w tym sezonie zachował czyste konto. - To my kontrolowaliśmy mecz. Goście może przejęli inicjatywę przy wyniku 2-0, ale wiadomo, że inaczej się podchodzi do gry przy takim prowadzeniu. Czeka się na kontrę. Mało jest drużyn na świecie, które przy 2-0 dalej dyktowałyby tempo - powiedział Madej.

Górnik wygrał trzeci mecz z rzędu. Zdaniem Madeja, z spośród tych wiktorii, wczorajsza była najmniej efektowna. - Z ostatnich trzech spotkań - to było nasze najsłabsze, ale daj Boże, żebyśmy tak słabo zagrali i wygrywali. Świadczy to o dużej jakości drużyny. Nie tylko tych, którzy są na boisku - podkreślił jeden z autorów wygranej nad Łęczną.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również