Łukasz Madej opuścił na kilka godzin zgrupowanie Górnika. Dlaczego?
29.06.2014
Madej grał w Lechu w latach 2002-2004 i zdobył z tym zespołem Puchar i Superpuchar Polski. Miło wspomina wspólną grę z Reissem. - Piotrek był bardzo dobrym piłkarzem, stał się ikoną Lecha, za wszystko co zrobił dla klubu należał mu się mecz pożegnalny, który odbył się wczoraj z wielką pompą. Wspólnie przeżyliśmy wiele fajnych momentów, jest bardzo dobrym kolegą, nie da się go nie lubić. Zawsze jest bardzo pogodny i uśmiechnięty, darzę go wielkim szacunkiem i sentymentem - wspomina zawodnik Górnika.
Reiss zapewne również miło wspomina Madeja bowiem wiele jego bramek padło właśnie dzięki zagraniom obecnego piłkarza Górnika. - Kiedy graliśmy w jednej drużynie, wiele z bramek które zdobywał, padało z moich podań, wczoraj podczas benefisu przypomniano kilka z nich. Pamiętam mecz ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki kiedy strzelił hat-tricka, a ja asystowałem przy wszystkich trzech bramkach. Przy okazji meczu była okazja do spotkania z byłymi kolegami z boiska i wielu wspomnień. Zawsze miło się wspomina kluby i miejsca w których odnosiło się sukcesy - przyznaje Madej.
Mecz zakończył się wynikiem 0-0. W spotkaniu wzięli udział m.in. Błażej Telichowski, Piotr Świerczewski czy Bartosz Bosacki. - W naszym zespole, chociaż trochę starszym od obecnego składu "Kolejorza", widać było duże umiejętności piłkarskie i wszyscy jeszcze doskonale pamiętają jak się gra w piłkę. Najważniejsze jednak było samo spotkanie z kolegami z drużyny z tamtych lat, stanowiliśmy zgrany kolektyw, a atmosfera w szatni była naprawdę bardzo dobra - mówi Madej.
Reiss zapewne również miło wspomina Madeja bowiem wiele jego bramek padło właśnie dzięki zagraniom obecnego piłkarza Górnika. - Kiedy graliśmy w jednej drużynie, wiele z bramek które zdobywał, padało z moich podań, wczoraj podczas benefisu przypomniano kilka z nich. Pamiętam mecz ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki kiedy strzelił hat-tricka, a ja asystowałem przy wszystkich trzech bramkach. Przy okazji meczu była okazja do spotkania z byłymi kolegami z boiska i wielu wspomnień. Zawsze miło się wspomina kluby i miejsca w których odnosiło się sukcesy - przyznaje Madej.
Mecz zakończył się wynikiem 0-0. W spotkaniu wzięli udział m.in. Błażej Telichowski, Piotr Świerczewski czy Bartosz Bosacki. - W naszym zespole, chociaż trochę starszym od obecnego składu "Kolejorza", widać było duże umiejętności piłkarskie i wszyscy jeszcze doskonale pamiętają jak się gra w piłkę. Najważniejsze jednak było samo spotkanie z kolegami z drużyny z tamtych lat, stanowiliśmy zgrany kolektyw, a atmosfera w szatni była naprawdę bardzo dobra - mówi Madej.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów