Łukasz Madej o grze w Ruchu Chorzów: To był zły wybór
01.10.2014
Madej smak derbów zna doskonale. Brał w nich udział nie tylko jako piłkarz, ale także jako fan. Zresztą atmosfera na trybunach to dla niego bardzo istotny element derbowych spotkań. - Dla mnie najważniejszy jest udział kibiców. Jak są pełne trybuny, doping, fajna oprawa to wtedy są to prawdziwe derby. Szczególnie mocno przeżywałem derby Łodzi, w których brałem udział jako zawodnik, a wcześniej - jako kibic. To były szczególne mecze, tysiące łodzian maszerowało ulicami miasta kierując się na stadion. Cała Łódź żyła meczami ŁKS-u z Widzewem - wspomina pomocnik Górnika.
Rok temu kibice z Zabrza nie mogli uczestniczyć w 100. Wielkich Derbach Śląska. Tym razem Górnik będzie wspierany przez swoich fanów. Madej liczy, że "Torcida" pomoże w odniesieniu zwycięstwa. - Bez kibiców obu klubów nie można mówić o prawdziwych derbach. To bardzo fajne momenty, nawet jak z Górnika będzie mogło nas wspierać tylko 500 kibiców, to na pewno na boisku będziemy słyszeć ich doping. To dla nas bardzo ważne, liczę, że w Chorzowie będą nas napędzać - przyznaje.
- Ostatnio brakowało mi w Chorzowie kibiców Górnika, którzy nie mogli ich obejrzeć. Teraz nasi fani dostali około 500 biletów i bardzo liczę na ich doping. Wielkie Derby Śląska na Stadionie Śląskim wielkie były nie tylko z nazwy. 40 tysięcy ludzi na trybunach to robi wielkie wrażenie. I do tego fantastyczna atmosfera na trybunach - mówi Madej, który na początku swojej kariery grał w Ruchu.
Madej trafił do Chorzowa w 2001 roku, spędził przy Cichej 1,5 roku. - Nie był to dla mnie jakiś specjalnie udany okres pod względem sportowym. Myślę, że to był zły wybór, ale trzeba pamiętać o tym, że każde nowe miejsce daje cenną lekcję, nowe doświadczenia, z których należy korzystać. Ale dla mnie to już przeszłość, coś co już dawno minęło - komentuje pomocnik.
Rok temu kibice z Zabrza nie mogli uczestniczyć w 100. Wielkich Derbach Śląska. Tym razem Górnik będzie wspierany przez swoich fanów. Madej liczy, że "Torcida" pomoże w odniesieniu zwycięstwa. - Bez kibiców obu klubów nie można mówić o prawdziwych derbach. To bardzo fajne momenty, nawet jak z Górnika będzie mogło nas wspierać tylko 500 kibiców, to na pewno na boisku będziemy słyszeć ich doping. To dla nas bardzo ważne, liczę, że w Chorzowie będą nas napędzać - przyznaje.
- Ostatnio brakowało mi w Chorzowie kibiców Górnika, którzy nie mogli ich obejrzeć. Teraz nasi fani dostali około 500 biletów i bardzo liczę na ich doping. Wielkie Derby Śląska na Stadionie Śląskim wielkie były nie tylko z nazwy. 40 tysięcy ludzi na trybunach to robi wielkie wrażenie. I do tego fantastyczna atmosfera na trybunach - mówi Madej, który na początku swojej kariery grał w Ruchu.
Madej trafił do Chorzowa w 2001 roku, spędził przy Cichej 1,5 roku. - Nie był to dla mnie jakiś specjalnie udany okres pod względem sportowym. Myślę, że to był zły wybór, ale trzeba pamiętać o tym, że każde nowe miejsce daje cenną lekcję, nowe doświadczenia, z których należy korzystać. Ale dla mnie to już przeszłość, coś co już dawno minęło - komentuje pomocnik.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów