Łukasz Madej: Na tym meczu świat się nie kończy

22.03.2015
Górnik Zabrze nie tylko stracił w Gdańsku miano niepokonanej w tym roku drużyny, ale też Erika Grendela i Adama Dancha, którzy przez nadmiar żółtych kartek nie zagrają w derbach z Ruchem Chorzów.
Norbert Barczyk/Pressfocus
Górnik w Gdańsku doznał pierwszej porażki w tym roku. W pierwszej połowie Lechia była zdecydowanie lepsza, po przerwie zabrzanie zagrali już nieco lepiej. Punkty zostały jednak nad morzem. - Z Lechią zawsze nam się ciężko gra, bo stosują wysoki pressing i nie zawsze jesteśmy w stanie się im przeciwstawić. Ale trzeba z optymizmem patrzeć w przyszłość. Musimy koniecznie pokazać się z jak najlepszej strony w meczu derbowym z Ruchem - podkreślił Oleksandr Szeweluchin.

We wspomnianych derbach z Ruchem nie zagra Erik Grendel, który nabawił się kontuzji, a także zarobił czwartą żółtą kartkę w tym sezonie. A zagrał dopiero szósty raz... - Jestem mocno niezadowolony. Nie tylko z powodu kontuzji, ale także żółtej kartki, która nie pozwoli mi zagrać w meczu z Ruchem, a wiem jak ważne to spotkanie. To był mój pierwszy faul w meczu, a sędzia od razu pokazał mi kartkę. Jeśli chodzi o kontuzję, to "dwójka" jest naciągnięta. Myślę, że tydzień przerwy w treningach wystarczy i wrócę do zajęć - opisał swoją sytuację Słowak. Dodajmy, że czwartą żółtą kartkę zarobił też Adam Danch.

- Naprawdę ciężko cokolwiek powiedzieć po takim meczu. Lechia grała z nami  konsekwentnie taktycznie i dzięki temu zdobyła trzy punkty. Przy stanie 1-0 mecz się otworzył, a my nie możemy popełniać takich błędów, jakie popełnialiśmy. Druga połowa była zdecydowanie lepsza, ale nie było łatwo strzelić wyrównującego gola. Na tym meczu świat się nie kończy. Przed nami pięć spotkań i dwa koniecznie trzeba wygrać, żeby zachować miejsce w "ósemce" - podsumował występ Górnika Łukasz Madej.
źródło: gornikzabrze.pl / SportSlaski.pl

Przeczytaj również