Łukasz Madej: Lubię grać, gdy trybuny są wrogie wobec mnie
12.05.2014
Podczas sobotniego meczu Górnika w Poznaniu, Madej był obrażany przez poznańską publiczność. Zawodnik jednak zbytnio się tym nie przejął. - Przyzwyczaiłem się już do tego i nie mam z tym żadnych problemów. To tylko oznacza, że zostałem przez nich dobrze zapamiętany - komentuje piłkarz Górnika.
To nie był pierwszy raz, jak fani "Kolejorza" skupili się na Madeju. - Nie wiem, czy się uwzięli. Wiem natomiast, że nie jestem nijaki. Bo nijakich piłkarzy z reguły się nie pamięta. Na pewno jednak dodatkowo mnie to motywuje i mobilizuje do gry. Takie reakcje z trybun wyzwalają we mnie jeszcze większe chęci do gry. Lubię grać, gdy trybuny są wrogie wobec mnie - przyznaje pomocnik, który grał w Lechu w latach 2002-2004.
To nie był pierwszy raz, jak fani "Kolejorza" skupili się na Madeju. - Nie wiem, czy się uwzięli. Wiem natomiast, że nie jestem nijaki. Bo nijakich piłkarzy z reguły się nie pamięta. Na pewno jednak dodatkowo mnie to motywuje i mobilizuje do gry. Takie reakcje z trybun wyzwalają we mnie jeszcze większe chęci do gry. Lubię grać, gdy trybuny są wrogie wobec mnie - przyznaje pomocnik, który grał w Lechu w latach 2002-2004.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów