Łukasz Madej analizuje grę GKS-u: Środek pola kluczowy

21.10.2014
Łukasz Madej spędził jeden sezon w GKS-ie Bełchatów, dlatego dobrze zna warsztat trenera Kamila Kieresia. Pomocnik Górnika Zabrze może więc pomóc w rozpracowywaniu gry tego zespołu.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
Łukasz Madej spędził w drużynie najbliższego rywala Górnika, GKS-ie Bełchatów sezon 2012/2013. Mimo że zespół spadł z ekstraklasy, to miło wspomina ten okres. - Dużo zawdzięczam trenerowi Kamilowi Kieresiowi, jestem też wdzięczny prezesowi Marcinowi Szymczykowi, bo zostałem bardzo miło przyjęty w tym klubie. W sumie, w GKS Bełchatów pracują bardzo fajni ludzie i panuje odpowiednia atmosfera. Oni bardzo mi pomogli - przyznaje pomocnik.

Wspomniany trener Kiereś dalej prowadzi zespół. Madej może więc się przydać nie tylko z racji jego roli w drużynie, ale też przy rozpracowywaniu GKS-u. - Bardzo ważna u trenera Kieresia jest sprawa mocnego zabezpieczenia środka pola i swoboda w rozgrywaniu piłki w ataku. Może w zespole nie ma wielkich, głośnych nazwisk, poza Bartkiem Ślusarskim, ale to jest właśnie siłą drużyny. On potrafi wydobyć z tych chłopaków wszystko to co mają najlepszego - mówi Madej.

- Plus bracia bliźniacy Michał i Mateusz Makowie oraz bardzo mocny środek pola. Szymon Sawala, Grzesiu Baran czy Patryk Rachwał są takimi boiskowymi ochroniarzami dla czwórki ofensywnych zawodników. Trzeba też pamiętać o Bartku Ślusarskim, który nie grał w ostatnim meczu Bełchatowa w Bydgoszczy. To bardzo groźny środkowy napastnik, który umie się utrzymać przy piłce. W sumie, to na pewno doświadczona drużyna, dobrze prowadzona, z pomysłem na grę - analizuje piłkarz Górnika.
źródło: gornikzabrze.pl / SportSlaski.pl

Przeczytaj również