Łukasz Kruczek: Zawody w Wiśle musieliśmy traktować poważnie
23.07.2012
Polscy skoczkowie nie zawiedli. W piątek zajęli drugie miejsce w konkursie drużynowym. Gdyby z powodu awarii oświetlenia nie odwołano drugiej serii, mogli nawet wygrać, bo do Słoweńców tracili bardzo niewiele. Sobota przyniosła jeszcze lepsze wiadomości. Zmagania indywidualne bezapelacyjnie wygrał Maciej Kot, a oprócz niego punktowało pięciu innych skoczków.
Teraz zawodnicy mają trochę wolnego. - Sobotnimi zawodami zakończyliśmy bazowy okres przygotowawczy. W tej chwili zawodnicy udają się na urlopy i mają przed sobą około dziesięciu dni wolnego. Później wchodzimy w kolejny etap przygotowań do sezonu zimowego - informuje trener kadry A polskich skoczków, Łukasz Kruczek. Na co jego podopieczni przeznaczali najwięcej czasu podczas pierwszych treningów? - Pierwszy okres był przeznaczony przede wszystkim na próbę wskakania się w tej nowy sprzęt, jaki nam zaserwował FIS. To wcale nie jest proste. Ba, powiedziałbym nawet, że bardzo trudne, a momentami nawet frustrujące. Wyniki tych zawodów pokazują, że droga, którą przyjęliśmy sprawdziła się - cieszył się szkoleniowiec.
Letnie zawody nie mają takiej rangi jak zimowe zmagania. Jednak według Kruczka, kadra polskich skoczków nie mogła odpuścić krajowych konkursów. - Zawody, podczas których mamy za sobą tak wspaniałą publiczność, musimy traktować poważnie. To są dla nas prestiżowe konkursy - przekonuje.
W sobotnim konkursie dobrze spisali się dwaj młodzi skoczkowie z województwa śląskiego. - Krzysiek Biegun (18 lat - przyp. MK) w ostatnich dwóch tygodniach zdobył pierwsze punkty Pucharu Kontynentalnego i Letniej Grand Prix. To dla niego znakomity wynik. Ale nie zapominałbym także o Bartku Kłusku. On może nie zrobił wielkiego skoku, ale systematycznie się rozwija i jest coraz lepszym zawodnikiem - chwali trener.
Teraz zawodnicy mają trochę wolnego. - Sobotnimi zawodami zakończyliśmy bazowy okres przygotowawczy. W tej chwili zawodnicy udają się na urlopy i mają przed sobą około dziesięciu dni wolnego. Później wchodzimy w kolejny etap przygotowań do sezonu zimowego - informuje trener kadry A polskich skoczków, Łukasz Kruczek. Na co jego podopieczni przeznaczali najwięcej czasu podczas pierwszych treningów? - Pierwszy okres był przeznaczony przede wszystkim na próbę wskakania się w tej nowy sprzęt, jaki nam zaserwował FIS. To wcale nie jest proste. Ba, powiedziałbym nawet, że bardzo trudne, a momentami nawet frustrujące. Wyniki tych zawodów pokazują, że droga, którą przyjęliśmy sprawdziła się - cieszył się szkoleniowiec.
Letnie zawody nie mają takiej rangi jak zimowe zmagania. Jednak według Kruczka, kadra polskich skoczków nie mogła odpuścić krajowych konkursów. - Zawody, podczas których mamy za sobą tak wspaniałą publiczność, musimy traktować poważnie. To są dla nas prestiżowe konkursy - przekonuje.
W sobotnim konkursie dobrze spisali się dwaj młodzi skoczkowie z województwa śląskiego. - Krzysiek Biegun (18 lat - przyp. MK) w ostatnich dwóch tygodniach zdobył pierwsze punkty Pucharu Kontynentalnego i Letniej Grand Prix. To dla niego znakomity wynik. Ale nie zapominałbym także o Bartku Kłusku. On może nie zrobił wielkiego skoku, ale systematycznie się rozwija i jest coraz lepszym zawodnikiem - chwali trener.
Polecane
Sporty zimowe