Ludzie z Izraela i Europy zjechali na Śląsk, a więc podsumowanie transferów
01.09.2011
Wczoraj Premiership, jutro Grudziądz
Gdyby James Sinclair powiedział, że postanowił zostać piłkarzem Polonii, bo z dzielnicy Karb pochodzi jego mądra, długonoga dziewczyna - zrozumielibyśmy! Ale jego tłumaczenie, że przyjechał do Polski po opowieściach Jarosława Fojuta nas średnio przekonuje. Cóż, rozumieć tego do końca nie musimy. Fakty są takie, że facet, który kiedyś rozegrał dwa mecze w Premiership, w ostatnim czasie gra w rezerwach Polonii Bytom.
Zbiegł z testów medycznych...
Wtorek, 19 lipca. Łukasz Tymiński przyjeżdża na badania medyczne zarządzone przez Ruch. Wcześniej zaliczył testy szybkościowe i wydolnościowe. Kontrakt czeka do podpisania. Lekarze mają tylko poinformować, że 21-latek jest zdrowy. Tymiński jest nieustannie "bombardowany" telefonami od Michała Probierza. W końcu zmienia decyzję. Zamiast w Chorzowie, kontrakt podpisuje tego dnia w Białymstoku. O jego przejściu do Ruchu mówiło się od ponad miesiąca. Przy Cichej przypomnieli sobie historię z Aleksandrem Kwiekiem. I na tego piłkarza czekała niemal gotowa umowa w Chorzowie, lecz on w ostatniej chwili wybrał propozycję Górnika.
Wojciechowski zakupy robi na Śląsku
Jeśli mowa o Zabrzu, to należy wspomnieć o ubytkach, do których doszło tego lata. Największą stratą był bez wątpienia transfer Roberta Jeża do Polonii Warszawa. Józef Wojciechowski w hurcie postanowił pozyskać również Daniela Sikorskiego i Grzegorza Bonina. Sprzedaż dwóch pierwszych zawodników "załatała" część "dziury" w budżecie Górnika, zaś odejście Bonina to po prostu oszczędność. Piłkarz ten chciał milion złotych za sam podpis na nowym kontrakcie! W drodze powrotnej do stolicy, Józef Wojciechowski "porwał" z Radzionkowa Miłosza Przybeckiego. Odetchnęli kibice Ruchu, tego z Chorzowa. Wojciechowski tym razem nie odwiedził Cichej.
Ruch II Katowice
Kibice "Cidrów" złowrogo zerkają za to na Ireneusza Króla. To prezes Centrozapu i człowiek trzymający władzę w GKS-ie Katowice. Na Bukową tego lata ściągnął czterech piłkarzy z Radzionkowa. Mało? No to dorzucił Rafała Góraka, z którym wcześniej wymienieni pracowali w Ruchu. Każdy z nich miał dosyć problemów finansowych klubu ze Stroszka. No to dzisiaj czekają blisko czwarty miesiąc na pensje, które miał wypłacić GKS Katowice.
Made in Izrael
Każdy chce swojego Maora Meliksona, takie wnioski można wysnuć na podstawie tego, co robią aktualnie polskie kluby. Górnik i Podbeskidzie nie chcą być gorsze. Liran Cohen grał kiedyś w Lidze Mistrzów z Bayernem Monachium czy Juventusem, teraz ma utrzymać Podbeskidzie. Czy będzie lepszy od Darka Kołodzieja? Idan Shriki z Górnika na razie ogląda z ławki piękne bramki Aleksandra Kwieka.
Zwiedzili trochę świata i wrócili
Kilka ostatnich lat nad Morzem Śródziemnym spędził Adrian Sikora. Najpierw hiszpańska Murcja (miasto niemalże nadmorskie), a potem Cypr. Pan Adrian dojrzał do decyzji, że pora jednak zostawić niziny i wrócić w góry, bo trzeba bronić ekstraklasy. Aż 11 klubów "zaliczył" Rafał Grzelak. Nie tylko był, ale i strzelał bramki w Niemczech, Portugalii, Grecji i Rumunii. Teraz po raz drugi związał się z Ruchem Chorzów. Ale rekordu nie pobił. Widzew sięgał po niego trzykrotnie.
Piłkarska turystyka
Krzysztof Król kiedyś był w szkółce Realu Madryt. Potem grał w amerykańskim Chicago Fire. Latem szukał nowego klubu. Odwiedził II-ligowca z Włoch. Potem zagrał w sparingu Podbeskidzia i stwierdził, że... woli grać w IV lidze niemieckiej. Ale Niemcy woleli kogoś innego. Dlatego wrócił do Bielska, a trener Kasperczyk zapomniał o jego niefortunnych wypowiedziach. Cóż, to nie nowość, kiedyś Krzysiek chwalił się, że jeździł autem Raula... Na razie Piotrek Rocki jest najbardziej znanym kolegą braci Maków. Bliźniacy byli co prawda w Berlinie i Hoffenheim, lecz w Bundeslidze tej jesieni nie zagrają.
Gdyby James Sinclair powiedział, że postanowił zostać piłkarzem Polonii, bo z dzielnicy Karb pochodzi jego mądra, długonoga dziewczyna - zrozumielibyśmy! Ale jego tłumaczenie, że przyjechał do Polski po opowieściach Jarosława Fojuta nas średnio przekonuje. Cóż, rozumieć tego do końca nie musimy. Fakty są takie, że facet, który kiedyś rozegrał dwa mecze w Premiership, w ostatnim czasie gra w rezerwach Polonii Bytom.
Zbiegł z testów medycznych...
Wtorek, 19 lipca. Łukasz Tymiński przyjeżdża na badania medyczne zarządzone przez Ruch. Wcześniej zaliczył testy szybkościowe i wydolnościowe. Kontrakt czeka do podpisania. Lekarze mają tylko poinformować, że 21-latek jest zdrowy. Tymiński jest nieustannie "bombardowany" telefonami od Michała Probierza. W końcu zmienia decyzję. Zamiast w Chorzowie, kontrakt podpisuje tego dnia w Białymstoku. O jego przejściu do Ruchu mówiło się od ponad miesiąca. Przy Cichej przypomnieli sobie historię z Aleksandrem Kwiekiem. I na tego piłkarza czekała niemal gotowa umowa w Chorzowie, lecz on w ostatniej chwili wybrał propozycję Górnika.
Wojciechowski zakupy robi na Śląsku
Jeśli mowa o Zabrzu, to należy wspomnieć o ubytkach, do których doszło tego lata. Największą stratą był bez wątpienia transfer Roberta Jeża do Polonii Warszawa. Józef Wojciechowski w hurcie postanowił pozyskać również Daniela Sikorskiego i Grzegorza Bonina. Sprzedaż dwóch pierwszych zawodników "załatała" część "dziury" w budżecie Górnika, zaś odejście Bonina to po prostu oszczędność. Piłkarz ten chciał milion złotych za sam podpis na nowym kontrakcie! W drodze powrotnej do stolicy, Józef Wojciechowski "porwał" z Radzionkowa Miłosza Przybeckiego. Odetchnęli kibice Ruchu, tego z Chorzowa. Wojciechowski tym razem nie odwiedził Cichej.
Ruch II Katowice
Kibice "Cidrów" złowrogo zerkają za to na Ireneusza Króla. To prezes Centrozapu i człowiek trzymający władzę w GKS-ie Katowice. Na Bukową tego lata ściągnął czterech piłkarzy z Radzionkowa. Mało? No to dorzucił Rafała Góraka, z którym wcześniej wymienieni pracowali w Ruchu. Każdy z nich miał dosyć problemów finansowych klubu ze Stroszka. No to dzisiaj czekają blisko czwarty miesiąc na pensje, które miał wypłacić GKS Katowice.
Made in Izrael
Każdy chce swojego Maora Meliksona, takie wnioski można wysnuć na podstawie tego, co robią aktualnie polskie kluby. Górnik i Podbeskidzie nie chcą być gorsze. Liran Cohen grał kiedyś w Lidze Mistrzów z Bayernem Monachium czy Juventusem, teraz ma utrzymać Podbeskidzie. Czy będzie lepszy od Darka Kołodzieja? Idan Shriki z Górnika na razie ogląda z ławki piękne bramki Aleksandra Kwieka.
Zwiedzili trochę świata i wrócili
Kilka ostatnich lat nad Morzem Śródziemnym spędził Adrian Sikora. Najpierw hiszpańska Murcja (miasto niemalże nadmorskie), a potem Cypr. Pan Adrian dojrzał do decyzji, że pora jednak zostawić niziny i wrócić w góry, bo trzeba bronić ekstraklasy. Aż 11 klubów "zaliczył" Rafał Grzelak. Nie tylko był, ale i strzelał bramki w Niemczech, Portugalii, Grecji i Rumunii. Teraz po raz drugi związał się z Ruchem Chorzów. Ale rekordu nie pobił. Widzew sięgał po niego trzykrotnie.
Piłkarska turystyka
Krzysztof Król kiedyś był w szkółce Realu Madryt. Potem grał w amerykańskim Chicago Fire. Latem szukał nowego klubu. Odwiedził II-ligowca z Włoch. Potem zagrał w sparingu Podbeskidzia i stwierdził, że... woli grać w IV lidze niemieckiej. Ale Niemcy woleli kogoś innego. Dlatego wrócił do Bielska, a trener Kasperczyk zapomniał o jego niefortunnych wypowiedziach. Cóż, to nie nowość, kiedyś Krzysiek chwalił się, że jeździł autem Raula... Na razie Piotrek Rocki jest najbardziej znanym kolegą braci Maków. Bliźniacy byli co prawda w Berlinie i Hoffenheim, lecz w Bundeslidze tej jesieni nie zagrają.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów