Ludzie z całej Polski wpomagają finansowo remont skoczni w Wiśle

05.01.2011
Adam Małysz pozbył się plastronu, w którym skakał podczas otwarcia skoczni w Wiśle Malince. Otrzymał go jeden z kibiców, który wspomógł finansowo remont małych skoczni w Wiśle - pisze "Dziennik Zachodni".
Należący do Adama Małysza plastron, czyli koszulka z numerem, którą skoczek ubiera na kombinezon, został właśnie rozlosowany wśród osób, które od września do grudnia wpłaciły pieniądze na rzecz przebudowy małych skoczni narciarskich w Wiśle Centrum - czytamy w dzienniku.

To pomysł działaczy Wisły Ustronianki, macierzystego klubu Adama Małysza. Modernizacja małych skoczni narciarskich ma kosztować 3 mln złotych. Za tą kwotę zostaną przebudowane m.in. najazdy i zeskoki skoczni. Wiślanie starają się o pieniądze z ministerstwa sportu, kwotę dofinansowania mają obiecaną także od marszałka województwa. To jednak nie wystarczy, dlatego klub zaapelował do kibiców o wsparcie inicjatywy.

W ciągu czterech miesięcy na specjalnie utworzone konto pieniądze wpłaciły 54 osoby z różnych stron Polski, m.in. z Krościenka, Poznania, Warszawy. W większości to fani skoków narciarskich. Klub doceniając pomoc fanów postanowił wśród nich rozlosować gadżety narciarskie. Ten najcenniejszy, plastron w którym Adam Małysz skakał na otwarciu skoczni w Wiśle Malince (z jego z autografem) trafił do kibica z Myślenic.

Zbiórka pieniędzy będzie kontynuowana.
źródło: Dziennik Zachodni

Przeczytaj również