Lubański: Skoro nie ma stadionu, nie ma się co pchać na puchary

19.04.2013
- Trochę martwią mnie ostatnie porażki Górnika, ale patrzę na to spokojnie. To personalnie zespół na miejsca 4-6, co i tak jest sukcesem - uważa Włodzimierz Lubański, były napastnik zabrzańskiego zespołu.
W rundzie wiosennej Górnik zanotował już pięć przegranych. Mimo to, wciąż ma realne szanse, by awansować do europejskich pucharów. - Trochę martwią mnie ostatnie porażki Górnika, ale patrzę na to spokojnie. To personalnie zespół na miejsca 4-6, co i tak jest sukcesem. Myślę, że skoro nie ma stadionu, to nie ma sensu pchać się na puchary - uważa Lubański.

- Dla mnie istotniejsze od tego, na którym miejscu Górnik skończy ten sezon, jest coś innego: na ile tworzy się fundament zespołu, który za rok będzie mógł być jeszcze lepszy? Już na nowym obiekcie i przy konieczności zapełnienia dużego stadionu. I to powinno być w Zabrzu najważniejsze, bo z obawami zastanawiam się, czy połowa graczy pierwszej "11" nie odejdzie i nie trzeba będzie zaczynać "zabawy" od nowa - zastanawia się legenda polskiej piłki.
źródło: SPORT

Przeczytaj również