Łotewski pojedynek podczas Wielkich Derbów Śląska

02.10.2014
- Oczywiście, że chcemy zwyciężyć, lecz musimy być gotowi na "małą wojnę" - mówi przed Wielkimi Derbami Śląska bramkarz Górnika Zabrze, Pavels Steinbors, który będzie musiał powstrzymywać swojego rodaka.
Norbert Barczyk/Pressfocus
Górnik ma łotewskiego bramkarza, a Ruch łotewskiego napastnika, Eduardsa Visnakovsa. Jak na razie więcej powodów do zadowolenia ma Steinbors, który zbiera dobre oceny za swoje występy, a jego klub jest wyżej w tabeli od "Niebieskich". Wszyscy jednak zdają sobie sprawę z tego, że tabelą przed derbami nie ma się co sugerować.

- Sytuacja w tabeli przed meczem nie ma specjalnego znaczenia. To są derby, tutaj każdy wynik jest możliwy. Faworytem może jesteśmy, ale na papierze. Oczywiście, że chcemy zwyciężyć, lecz musimy być gotowi na "małą wojnę", w pozytywnym tego słowa znaczeniu Ruch u siebie jest bardzo groźny. To samo dotyczy Eduardsa. Może jeszcze nie gra tak, jak w najlepszym okresie w Widzewie, ale potrzebuje trochę czasu. Niedawno przyszedł do Ruchu, walczy o miejsce w podstawowym składzie, więc myślę, że w jego przypadku będzie tylko lepiej - mówi Steinbors.

Visnakovsa i Steinborsa łączy fakt, że obaj powoływani są do reprezentacji Łotwy. Po spotkaniu derbowym obaj ruszą na kolejne zgrupowanie kadry. - Gdy spotkaliśmy się ostatnio na zgrupowaniu kadry, to pytał mnie, dlaczego akurat wybrałem Ruch, skoro to największy rywal Górnika - wspomina z uśmiechem na ustach napastnik chorzowian.
źródło: SPORT

Przeczytaj również