ŁKS - Górnik 2-0. "Byliśmy jak pajace". Zobacz bramki!
09.05.2009
Mimo, że w klasyfikacji strzałów obie drużyny miały po tyle samo prób (10), to łodzianie po ostatnim gwizdku mogli się cieszyć. Górnik od początku meczu zepchnięty został przez rywala do głębokiej defensywy. Najlepszą okazję do zdobycia gola miał Smoliński i tylko interwencja Nowaka uchroniła zabrzan od nieszczęścia. Jednak co się odwlecze... Na sekundy przed końcem pierwszej części gry gospodarze dopięli swego. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Gevorgyana, pozostawiony bez opieki obrońców Kujawa musnął lekko piłkę i otworzył wynik meczu.
[url=http://ekstraklasa.tv/ekstraklasa/10,91668,6589790,27__kolejka__LKS___Gornik__2_0__Kujawa__1_0__.html][b]Zobacz bramkę Kujawy na 1-0 >[/b][/url]
[b]
[/b]Po przerwie na placu gry w miejsce Jarki oglądaliśmy Pitrego, ale i on nie potrafił odwrócić losów rywalizacji. ŁKS tymczasem dobił przeciwnika. Ponownie asystował Gevorgyan, a z najbliższej odległości futbolówkę do siatki wpakował Adamski. - Przegraliśmy mecz o życie. Każdy z nas powinien sobie zrobić rachunek sumienia. Popełnialiśmy rażące błędy w kryciu i ustawieniu taktycznym. Dwie - stracone w głupi sposób - bramki mogą nas drogo kosztować - podsumował spotkanie golkiper "Trójkolorowych".
[url=http://ekstraklasa.tv/ekstraklasa/10,91668,6589903,27__kolejka__LKS___Gornik__2_0__Adamski__2_0__.html][b]Zobacz bramkę na 2-0 Adamskiego >[/b][/url]
Po stracie drugiej bramki na boisku pojawił się Kołodziej i ożywił nieco ofensywne poczynania Górnika. ŁKS cofnął się jednak na tyle, że do końca spotkania spokojnie kontrolował wydarzenia na boisku. - Przedmeczowe założenia były takie, że mieliśmy siąść na ŁKS-ie, grać bardzo agresywnie i kontratakować. Co z tego wyszło, wszyscy widzieli. Nie potrafiliśmy, tak jak ŁKS, poklepać piłką. Momentami byliśmy jak pajace - samokrytycznie przyznał Robert Szczot.
Konferencja prasowa
[b]Henryk Kasperczak[/b] (trener Górnika): ŁKS miał dziś więcej szczęścia. W pierwszej połowie obie drużyny długo się badały, a bramka do szatni padła w szczęśliwych dla gospodarzy okolicznościach. Mam pretensje, bo chłopcy nie podjęli walki. Łodzianie mogli dziś zremisować, a my musieliśmy wygrać. Na boisku nie było tego widać. Drużyna mnie dziś zawiodła. Żyjemy nadzieją, że będzie lepiej.
[b]Grzegorz Wesołowski [/b](trener ŁKS-u): Bardzo się cieszę ze zwycięstwa, bo sytuacja w klubie była w tygodniu bardzo napięta. Jeszcze się nie utrzymaliśmy i będziemy potrzebowali punktów. Byliśmy świadkami meczu walki. Determinacją zasłużyliśmy na zwycięstwo.[b][/b]
[url=http://ekstraklasa.tv/ekstraklasa/10,91668,6589790,27__kolejka__LKS___Gornik__2_0__Kujawa__1_0__.html][b]Zobacz bramkę Kujawy na 1-0 >[/b][/url]
[b]
[/b]Po przerwie na placu gry w miejsce Jarki oglądaliśmy Pitrego, ale i on nie potrafił odwrócić losów rywalizacji. ŁKS tymczasem dobił przeciwnika. Ponownie asystował Gevorgyan, a z najbliższej odległości futbolówkę do siatki wpakował Adamski. - Przegraliśmy mecz o życie. Każdy z nas powinien sobie zrobić rachunek sumienia. Popełnialiśmy rażące błędy w kryciu i ustawieniu taktycznym. Dwie - stracone w głupi sposób - bramki mogą nas drogo kosztować - podsumował spotkanie golkiper "Trójkolorowych".
[url=http://ekstraklasa.tv/ekstraklasa/10,91668,6589903,27__kolejka__LKS___Gornik__2_0__Adamski__2_0__.html][b]Zobacz bramkę na 2-0 Adamskiego >[/b][/url]
Po stracie drugiej bramki na boisku pojawił się Kołodziej i ożywił nieco ofensywne poczynania Górnika. ŁKS cofnął się jednak na tyle, że do końca spotkania spokojnie kontrolował wydarzenia na boisku. - Przedmeczowe założenia były takie, że mieliśmy siąść na ŁKS-ie, grać bardzo agresywnie i kontratakować. Co z tego wyszło, wszyscy widzieli. Nie potrafiliśmy, tak jak ŁKS, poklepać piłką. Momentami byliśmy jak pajace - samokrytycznie przyznał Robert Szczot.
Konferencja prasowa
[b]Henryk Kasperczak[/b] (trener Górnika): ŁKS miał dziś więcej szczęścia. W pierwszej połowie obie drużyny długo się badały, a bramka do szatni padła w szczęśliwych dla gospodarzy okolicznościach. Mam pretensje, bo chłopcy nie podjęli walki. Łodzianie mogli dziś zremisować, a my musieliśmy wygrać. Na boisku nie było tego widać. Drużyna mnie dziś zawiodła. Żyjemy nadzieją, że będzie lepiej.
[b]Grzegorz Wesołowski [/b](trener ŁKS-u): Bardzo się cieszę ze zwycięstwa, bo sytuacja w klubie była w tygodniu bardzo napięta. Jeszcze się nie utrzymaliśmy i będziemy potrzebowali punktów. Byliśmy świadkami meczu walki. Determinacją zasłużyliśmy na zwycięstwo.[b][/b]
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów