Lista kontuzjowanych znowu się wydłużyła. Steinbors ma złamaną kość?

23.02.2014
Rzadko się zdarza, by w dwóch meczach w jednym zespole grało aż trzech bramkarzy. Grzegorz Kasprzik zadebiutował w Górniku Zabrze przez kontuzję Pavelsa Steinborsa, który zderzył się z Antonim Łukasiewiczem.
Norbert Barczyk/Pressfocus
- Inaczej sobie wyobrażaliśmy te pierwsze mecze. W Lubinie wyglądało to bardzo słabo, zabrakło tego, co nas zawsze cechowało - walki i determinacji. Wczoraj tego już nie brakowało, może za to zabrakło umiejętności, ciężko to na gorąco ocenić. Przegraliśmy wysoko i nasz bilans jest bardzo niekorzystny, ale takie jest życie. Zmagamy się z różnymi problemami - mówił po porażce 0-3 z Legią Warszawa Antoni Łukasiewicz.

A tych problemów po meczu z Legią jest jeszcze więcej - problemy zdrowotne mają kolejni zawodnicy, m.in. Łukasiewicz, który w drugiej połowie zderzył się z Pavelsem Steinborsem. O ile obrońca mógł kontynuować spotkanie, tak bramkarz zabrzan musiał opuścić boisko na noszach.

- Życzę mu szybkiego powrotu do zdrowia, oby nie potwierdziły się wstępne diagnozy o złamaniu kości jarzmowej. Nasza sytuacja, gdzie zderzyliśmy się głowami, wyglądała bardzo niebezpiecznie. Sam wyszedłem z niej ze złamanym nosem. Na szczęście udało się wszystko na boisku ustawić, ale wiem, że z Pavelsem jest trochę gorzej. Niestety, ale do takich sytuacji niestety też dochodzi - rozłożył ręce defensor.

Kolejne spotkanie Górnik również rozegra na własnym boisku. W sobotę dojdzie do pojedynku z Koroną Kielce. - Najbliższy mecz będzie dla nas spotkaniem na przełamanie, takim za "sześć punktów" - stwierdził Łukasiewicz.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również