Limanovia - Energetyk ROW 1-1. Rybnik traci punkty. Pozycję lidera też

15.11.2014
Dawni współpracownicy z zabrzańskiego Górnika dziś podzielili się w Limanowej punktami. Ani Ryszard Wieczorek, ani Marcin Prasoł nie znaleźli sposobu na pokonanie swojego vis a vis w rywalizacji dwóch zespołów z przeciwnych biegunów tabeli drugiej ligi.
energetykrow.rybnik.pl
Wydarzenie
Gracze Energetyka liczyli na wywiezienie kompletu punktów z terenu przedostatniej ekipy drugoligowej klasyfikacji. Zadanie okazało się jednak być ponad siły przyjezdnych, choć wyrównujący gol dla Limanovii padł dopiero w końcówce rywalizacji. Dzisiejszy remis to drugi z rzędu wartościowy rezultat zespołu trenera Wieczorka. Przed tygodniem gracze z Limanowej urwali dwa punkty innej drużynie z czołówki – Siarce Tarnobrzeg.

Bohater
Ten może być tylko jeden i jest nim osamotniony napastnik z Limanowej – Marcin Chmiest. To on uratował punkt dla swojego zespołu, trafiając do siatki 5 minut przed końcem pojedynku. Doświadczony snajper najlepsze lata ma już pewnie za sobą, ostatnio grywał najczęściej na poziomie III ligi lecz jak widać, wciąż kiedy trzeba, potrafi odnaleźć się na boisku.

Rozczarowanie
Remis nie satysfakcjonuje w pełni żadnej ze stron lecz na pewno jest bardziej niekorzystnym wynikiem dla gości. Mimo wszystko lider tabeli powinien wygrywać z ousiderami, do jakich ciągle, mimo coraz lepszej gry, należy w tym momencie Limanovia.

Co ciekawego
- Goście zagrali nie tylko bez kontuzjowanego Marcina Grolika ale również bez kolejnego rekonwalescenta – Szymona Sobczaka.

- Limanovia kończyła mecz w dziesiątkę, po tym jak drugą żółtą kartę zobaczył Więcławek. Kara ta nie miała jednak wpływu na wynik, gdyż w momencie jej otrzymania na tablicy widniał już rezultat 1-1.
źródło: sportslaski.pl
autor: Miłosz Karski

Przeczytaj również