Ligowe podsumowanie rundy: Górnik Zabrze
14.11.2014
Najlepszy mecz
Górnik najczęściej - bo trzy razy - wygrywał w stosunku 3-0. Najcenniejsze było zwycięstwo z Jagiellonią Białystok, która po rundzie jesiennej zajmuje miejsce na podium. Zabrzanie dominowali przez prawie całe spotkanie. O ile pierwsza bramka z rzutu karnego była dosyć szczęśliwa, tak już drugie trafienie Roberta Jeża z rzutu wolnego było ozdobą spotkania. Goście nie oddali ani jednego celnego strzału na bramkę Pavelsa Steinborsa, ale trafili w słupek i poprzeczkę. Gospodarze z kolei dwa razy obili poprzeczkę.
Najsłabszy mecz
Bez chwili zastanowienia chyba każdy wskaże tu 0-5 z Wisłą Kraków na własnym stadionie. Patrząc na boiskowe poczynania, trudno było uwierzyć, że Górnik był liderem ekstraklasy. Do przerwy zabrzanie stracili jednego gola, na drugą połowę wszedł jednak Paweł Brożek, który ośmieszał defensywę i popisał się hat-trickiem. Razem z Semirem Stiliciem zdemolowali śląski zespół.
Bohater
Łukasz Madej zanotował w tej rundzie pięć asyst (choć powinien mieć sześć, jedną zabrał mu niedowidzący sędzia w Bełchatowie), zdobył też trzy bramki. Daje mu to pierwsze miejsce w klasyfikacji kanadyjskiej Górnika (wspólnie z Mateuszem Zacharą). Bardzo ważna postać dla zespołu, jeśli chodzi o ofensywę.
Odkrycie
Roman Gergel. Słowak co prawda ma za sobą występy w Lidze Mistrzów, ale chyba mało kto się spodziewał, że zawodnik ten już od pierwszego meczu będzie siłą napędową Górnika. Ma zdrowie, by biegać przez całe spotkanie od jednego pola karnego do drugiego. Zdobył dwie bramki, w tym jedną w ostatnim pojedynku z Zawiszą Bydgoszcz, która zapewniła zwycięstwo jego drużynie. Dołożył do tego jedną asystę.
Rozczarowanie
W Zabrzu wiele obiecywano sobie po Dawidzie Plizdze. Pomocnik, który do Zabrza przyszedł z Jagiellonii, więcej grywa w rezerwach niż w pierwszym zespole, dla którego zaliczył zaledwie 146 minut. W meczach ligowych ani razu nie znalazł się w wyjściowym składzie. Nie strzelił ani jednej bramki, ma za to jedną asystę. Jak na razie, jego powrót na Śląsk na pewno nie można zaliczyć do udanych.
Co ciekawego:
- Najlepszym strzelcem zespołu jest Mateusz Zachara, który zdobył sześć goli. Tytuł najlepszego asystenta ma Łukasz Madej, który pięciokrotnie otwierał kolegom drogę do bramki rywala.
- Dwóch zawodników grało we wszystkich spotkaniach w pełnym wymiarze czasowym. To Adam Danch i Pavels Steinbors.
- Już we wcześniejszych latach z Zabrza można było się dostać do reprezentacji. W tym sezonie nie jest inaczej - Adam Nawałka powołał Mateusza Zacharę, do młodszych kadr trafiali Dominik Sadzawicki, Mateusz Kuchta i Konrad Nowak. Reprezentantem Łotwy jest Pavels Steinbors. Nie można też zapomnieć, że w sztabie Nawałki znajduje się fizjoterapeuta Górnika - Bartłomiej Spałek.
- Sztab szkoleniowy w rundzie jesiennej skorzystał w meczach ligowych z 24 zawodników.
- Oficjalnie pierwszym trenerem Górnika jest Józef Dankowski, jednak w Zabrzu znaleźli sposób, by wskazówki przekazywał też Robert Warzycha - łącznikiem między trenerami jest asystent Kamil Kanclerz, który jeśli trzeba, wysłuchuje uwag Warzychy i przekazuje je Dankowskiemu.
- W tej rundzie Górnik dokonał kilku historycznych wydarzeń. Między innymi wygrał pierwszy raz na wyjeździe z Koroną Kielce, a także pierwszy raz od 18 lat zdobył Cichą. Były też niezbyt miłe dla kibiców momenty, jak na przykład pierwsza porażka na własnym stadionie z Piastem Gliwice.
- Między pierwszym a ostatnim meczem rundy, zmienił się wygląd stadionu. W końcu doszło pokrycie dachu, działa też nowe oświetlenie. Małymi kroczkami, ale budowa obiektu idzie do przodu.
- Górnik ma problem z przerwami na reprezentacje. W rundzie jesiennej były dwie takie i po obu zabrzanie przegrywali - za pierwszym razem z Piastem Gliwice, a za drugim z Wisłą Kraków.
Górnik najczęściej - bo trzy razy - wygrywał w stosunku 3-0. Najcenniejsze było zwycięstwo z Jagiellonią Białystok, która po rundzie jesiennej zajmuje miejsce na podium. Zabrzanie dominowali przez prawie całe spotkanie. O ile pierwsza bramka z rzutu karnego była dosyć szczęśliwa, tak już drugie trafienie Roberta Jeża z rzutu wolnego było ozdobą spotkania. Goście nie oddali ani jednego celnego strzału na bramkę Pavelsa Steinborsa, ale trafili w słupek i poprzeczkę. Gospodarze z kolei dwa razy obili poprzeczkę.
Najsłabszy mecz
Bez chwili zastanowienia chyba każdy wskaże tu 0-5 z Wisłą Kraków na własnym stadionie. Patrząc na boiskowe poczynania, trudno było uwierzyć, że Górnik był liderem ekstraklasy. Do przerwy zabrzanie stracili jednego gola, na drugą połowę wszedł jednak Paweł Brożek, który ośmieszał defensywę i popisał się hat-trickiem. Razem z Semirem Stiliciem zdemolowali śląski zespół.
Bohater
Łukasz Madej zanotował w tej rundzie pięć asyst (choć powinien mieć sześć, jedną zabrał mu niedowidzący sędzia w Bełchatowie), zdobył też trzy bramki. Daje mu to pierwsze miejsce w klasyfikacji kanadyjskiej Górnika (wspólnie z Mateuszem Zacharą). Bardzo ważna postać dla zespołu, jeśli chodzi o ofensywę.
Odkrycie
Roman Gergel. Słowak co prawda ma za sobą występy w Lidze Mistrzów, ale chyba mało kto się spodziewał, że zawodnik ten już od pierwszego meczu będzie siłą napędową Górnika. Ma zdrowie, by biegać przez całe spotkanie od jednego pola karnego do drugiego. Zdobył dwie bramki, w tym jedną w ostatnim pojedynku z Zawiszą Bydgoszcz, która zapewniła zwycięstwo jego drużynie. Dołożył do tego jedną asystę.
Rozczarowanie
W Zabrzu wiele obiecywano sobie po Dawidzie Plizdze. Pomocnik, który do Zabrza przyszedł z Jagiellonii, więcej grywa w rezerwach niż w pierwszym zespole, dla którego zaliczył zaledwie 146 minut. W meczach ligowych ani razu nie znalazł się w wyjściowym składzie. Nie strzelił ani jednej bramki, ma za to jedną asystę. Jak na razie, jego powrót na Śląsk na pewno nie można zaliczyć do udanych.
Co ciekawego:
- Najlepszym strzelcem zespołu jest Mateusz Zachara, który zdobył sześć goli. Tytuł najlepszego asystenta ma Łukasz Madej, który pięciokrotnie otwierał kolegom drogę do bramki rywala.
- Dwóch zawodników grało we wszystkich spotkaniach w pełnym wymiarze czasowym. To Adam Danch i Pavels Steinbors.
- Już we wcześniejszych latach z Zabrza można było się dostać do reprezentacji. W tym sezonie nie jest inaczej - Adam Nawałka powołał Mateusza Zacharę, do młodszych kadr trafiali Dominik Sadzawicki, Mateusz Kuchta i Konrad Nowak. Reprezentantem Łotwy jest Pavels Steinbors. Nie można też zapomnieć, że w sztabie Nawałki znajduje się fizjoterapeuta Górnika - Bartłomiej Spałek.
- Sztab szkoleniowy w rundzie jesiennej skorzystał w meczach ligowych z 24 zawodników.
- Oficjalnie pierwszym trenerem Górnika jest Józef Dankowski, jednak w Zabrzu znaleźli sposób, by wskazówki przekazywał też Robert Warzycha - łącznikiem między trenerami jest asystent Kamil Kanclerz, który jeśli trzeba, wysłuchuje uwag Warzychy i przekazuje je Dankowskiemu.
- W tej rundzie Górnik dokonał kilku historycznych wydarzeń. Między innymi wygrał pierwszy raz na wyjeździe z Koroną Kielce, a także pierwszy raz od 18 lat zdobył Cichą. Były też niezbyt miłe dla kibiców momenty, jak na przykład pierwsza porażka na własnym stadionie z Piastem Gliwice.
- Między pierwszym a ostatnim meczem rundy, zmienił się wygląd stadionu. W końcu doszło pokrycie dachu, działa też nowe oświetlenie. Małymi kroczkami, ale budowa obiektu idzie do przodu.
- Górnik ma problem z przerwami na reprezentacje. W rundzie jesiennej były dwie takie i po obu zabrzanie przegrywali - za pierwszym razem z Piastem Gliwice, a za drugim z Wisłą Kraków.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów