Lider GKS-u Katowice chciałby spróbować swoich sił w Górniku Zabrze
22.12.2009
Gdy tylko gruchnęła wiadomość o możliwym przejściu Adama Nawałki do Górnika Zabrze, od razu zaczęto spekulować, których z piłkarzy GKS-u Katowice szkoleniowiec mógłby pociągnąć za sobą. Padły nazwiska pomocników: Kamila Cholerzyńskiego i Grzegorza Goncerza. - Górnik to nie jest klub, któremu się odmawia - stwierdził ostatnio na naszych łamach ten drugi, a - jak się okazuje - podobnego zdania jest inny z filarów linii pomocy GieKSy, Bartosz Iwan.
- Gdyby trener Nawałka przeniósł się do Zabrza i zgłosił się po mnie, to nie odmówiłbym - przyznaje "Ajwen", którego nazwisko w kontekście przeprowadzki na Roosevelta swego czasu już padało. Skończyło się co prawda tylko na spekulacjach, ale nie od dziś wiadomo, że zabrzanie cierpią na brak klasycznej "dziesiątki". Tymczasem w ciągu kilku ostatnich miesięcy Iwan zdążył wyrobić sobie markę jednego z najlepszych ofensywnych pomocników całej ligi.
Wymowna jest już sama statystyka. W 2009 roku 25-latek rozegrał 28 ligowych spotkań, w których strzelił aż 12 goli. Teraz nie ukrywa, że chciałby powalczyć w lidze o coś więcej niż tylko spokojne miejsce w środku tabeli. - W Zabrzu gra się o zupełnie inne cele. Liczy się tam tylko awans. No i przede wszystkim klub jest organizacyjnie poukładany - wskazuje były gracz wodzisławskiej Odry. A że jego kontrakt z GKS-em wygasa już w czerwcu, to teoretycznie już tej zimy mógłby podpisać kontrakt z nowym pracodawcą, który zacząłby obowiązywać od lata.
Wiedzą o tym również w elicie. - Pojawiło się już kilka zapytań z ekstraklasy, a ja sam nigdy nie ukrywałem, że występy w najwyższej klasie rozgrywkowej są moim celem - zaznacza.
- Gdyby trener Nawałka przeniósł się do Zabrza i zgłosił się po mnie, to nie odmówiłbym - przyznaje "Ajwen", którego nazwisko w kontekście przeprowadzki na Roosevelta swego czasu już padało. Skończyło się co prawda tylko na spekulacjach, ale nie od dziś wiadomo, że zabrzanie cierpią na brak klasycznej "dziesiątki". Tymczasem w ciągu kilku ostatnich miesięcy Iwan zdążył wyrobić sobie markę jednego z najlepszych ofensywnych pomocników całej ligi.
Wymowna jest już sama statystyka. W 2009 roku 25-latek rozegrał 28 ligowych spotkań, w których strzelił aż 12 goli. Teraz nie ukrywa, że chciałby powalczyć w lidze o coś więcej niż tylko spokojne miejsce w środku tabeli. - W Zabrzu gra się o zupełnie inne cele. Liczy się tam tylko awans. No i przede wszystkim klub jest organizacyjnie poukładany - wskazuje były gracz wodzisławskiej Odry. A że jego kontrakt z GKS-em wygasa już w czerwcu, to teoretycznie już tej zimy mógłby podpisać kontrakt z nowym pracodawcą, który zacząłby obowiązywać od lata.
Wiedzą o tym również w elicie. - Pojawiło się już kilka zapytań z ekstraklasy, a ja sam nigdy nie ukrywałem, że występy w najwyższej klasie rozgrywkowej są moim celem - zaznacza.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów