Łezka się w oku kręci. Musicie to zobaczyć! [VIDEO]

28.10.2017
Takie momenty zapadają w pamięć i sprawiają, że futbol faktycznie staje się czymś więcej niż tylko rywalizacją o ligowe punkty. W Chorzowie dbają o swoje legendy i pielęgnują wartości, dzięki którym wciąż mogą mówić o "Niebieskiej Rodzinie".
Rafał Rusek/Press Focus
Bez względu na kibicowskie sympatie ten film po prostu warto zobaczyć. Delegacja chorzowskiego Ruchu udała się w czwartek do wdowy po Gerardzie Cieśliku. Panią Krystynę odwiedzili m.in. byli gracze - Grzegorz Kapica i Krzysztof Warzycha. Obaj - bardzo bliscy dla żony legendarnego napastnika "Niebieskich" - sprawili jej w ten sposób wielką radość i chwile wzruszenia. Przebywająca w Domu Opieki Społecznej "Nadzieja" Krystyna Cieślik serdecznie wyściskała się z ludźmi klubu, który wciąż - wcale nie tylko przez wzgląd na zasługi męża - wciąż jest bliski jej sercu. - Nawet paznokcie mi na niebiesko pomalowali - uśmiechała się pani Krystyna, która przygotowała się do wizyty. 

Krystyna Cieślik ze względu na chorobę od pewnego czasu nie może chodzić na mecze "Niebieskich". Przy Cichej ma jednak swoje miejsce, tuż obok krzesełka, z którego poczynania chorzowian śledził Gerard Cieślik. - Ale zapraszamy na mecz jak się trochę ociepli i będzie lepsza pogoda - pocieszał wdowę po Cieśliku Warzycha, który kiedyś, jeszcze jako trampkarz, zagrał rolę młodego Gerarda w filmie "Gra o wszystko".

autor: ŁM

Przeczytaj również