Lewym skrzydłem ich! Górnik rozbity przez Wisłę

25.08.2018
Wisła Kraków zrewanżowała się Górnikowi Zabrze za trzy porażki z poprzedniego sezonu. Wszystkie bramki dla "Białej gwiazdy" padły po akcjach lewą stroną boiska.
Press Focus
Najważniejszym pytaniem przed meczem z Wisłą Kraków było: kto zastąpi Szymona Żurkowskiego? Trener Marcin Brosz zdecydował, że w środku pomocy razem z Szymonem Matuszkiem zagra Wiktor Biedrzycki, który po raz pierwszy znalazł się w wyjściowej "11" Górnika Zabrze w meczu ligowym. Przed nimi razem z Igorem Angulo grał Jesus Jimenez.

W pierwszych fragmentach gry zaatakował Górnik, który w przeciągu kilku minut wykonywał trzy rzuty rożne. Po tym trzecim Mateusz Lis musiał wykazać się przy uderzeniu głową Angulo. Po chwili zabrzanie przejęli piłkę na środku boiska i ruszyli z szybkim atakiem, w którym kolejną okazję miał hiszpański napastnik. Źle jednak pokierował akcją i po jego strzale był "tylko" kolejny rożny.

Wisła obudziła się kilkanaście minut po rozpoczęciu spotkania. Pierwszą okazję sprezentował gospodarzom Biedrzycki, któremu skórę uratował Tomasz Loska. Później jednak bramkarz Górnika spisał się znacznie gorzej, bo pozwolił, by piłka po strzale Rafała Pietrzaka wpadła do siatki między nim a słupkiem. Zaledwie kilka minut później "Biała gwiazda" prowadziła już 2:0, po bardzo podobnej akcji. Tak  jak przy pierwszym trafieniu akcja została przerzucona ze środka na lewe skrzydło, ale tym razem Martin Kostal - który zanotował asystę przy golu Pietrzaka - zagrał wzdłuż bramki, a obrońcy Górnika tylko patrzyli, jak Zdenek Ondrasek wbiegł i podwyższył na 2:0.

Wisła udowodniła, że jest w bardzo dobrej formie. Miała więcej sytuacji, ale Górnik też miał z czego strzelić - żałować można zwłaszcza strzału Jimeneza, który zablokował Marcin Wasilewski oraz sytuacji, która miała miejsce chwilę później. Zablokowany strzał Biedrzyckiego próbował z niewielkiej odległości dobijać Angulo, ale piłka po nodze obrońcy minęła słupek.

W drugiej połowie Wisła nie zamierzała zwolnić i już po kilku minutach strzeliła trzeciego gola. Po kolejnym ataku lewym skrzydłem gola zdobył Vullnet Basha. Krakowianie całkowicie dominowali i po chwili mogli wpakować kolejnego gola, ale sytuacji nie wykorzystał Jesus Imaz. Gospodarze kontrolowali przebieg drugiej połowy i nie dali zabrzanom wbić choćby jednego gola, a sami mogli pokusić się o kolejne trafienie. Dobry strzał Tibora Halilovicia zdołał jednak obronić Loska.

Górnik nie wygrał trzeciego meczu z rzędu. Po raz drugi nie strzelił choćby jednego gola...

Wisła Kraków - Górnik Zabrze 3:0 (2:0)
1:0 - Pietrzak, 18'
2:0 - Ondrasek, 22'
3:0 - Basha, 49'

Wisła: Lis - Bartkowski, Wasilewski, Sadlok, Pietrzak (87' Grabowski) - Basha, Kort (77' Halilović) - Imaz, Boguski, Kostal (70' Małecki) - Ondrasek. Trener: Maciej Stolarczyk.

Górnik: Loska - Michalski, Suarez, Bochniewicz, Gryszkiewicz - Liszka (46' Smuga), Matuszek, Biedrzycki (56' Ambrosiewicz), Ryczkowski (66' Nowak) - Jimenez, Angulo. Trener: Marcin Brosz.

Żółte kartki: Basha, Pietrzak - Matuszek.
Sędziował Bartosz Frankowski (Toruń).
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również