Leszek Ojrzyński: każde spotkanie to jest męka

14.01.2016
- Praca nad wytrzymałością, skocznością, szybkością wytrzymałościową. To są najcięższe zajęcia. Jesteśmy po dwóch mocnych treningach siły, przed nami jeszcze jeden taki. To będzie odczuwalne - mówi trener Leszek Ojrzyński.
Norbert Barczyk/Pressfocus
Górnik Zabrze wczoraj rozegrał pierwszy mecz kontrolny w tym roku. W Grodzisku Wielkopolskim "Trójkolorowi" zremisowali z MKS-em Kluczbork, zdobywając bramkę w samej końcówce. Nie wynik jest jednak na tym etapie przygotowań najważniejszy. - To dla nas najcenniejsze obserwacje, bo gramy na całym boisku - przyznaje trener Leszek Ojrzyński.

- Najważniejsze było, żeby przećwiczyć pewne rzeczy. Wyglądało to może nie za dobrze, ale tak to jest. Później przyjdą efekty, nogi będą lepiej nosić. To, że teraz zabrakło pół metra, będziemy niwelować w następnym okresie. Tempo i tak było bardzo dobre, myślałem, że to może gorzej wyglądać - analizuje spotkanie z MKS-em szkoleniowiec Górnika. - Całą drużynę oceniam bardzo dobrze. Zwycięstwa nie było przez gapiostwo przy stałym fragmencie gry. Kosztowało nas to utratę bramki, przez co musieliśmy gonić - dodaje.

W spotkaniu wzięli udział wszyscy nowi piłkarze: Paweł Golański, Ken Kallaste, Jose Kante, Szymon Matuszek, Marcis Oss i Sebastian Steblecki. Większość piłkarzy grało po 45 minut. - Każdy z nowych zawodników uczy się tej drużyny. Jose Kante jest dopiero po dwóch zajęciach, w dodatku jedne z nich były przed meczem. Na pewno nie jest łatwo. Każdy z nich coś pokazał. Po to są, by być dla nas wzmocnieniem, konkurencją dla innych - podkreśla Ojrzyński.

Jak to z reguły bywa na pierwszym zimowym zgrupowaniu, zabrzanie na nudę nie mają prawa narzekać. - Praca nad wytrzymałością, skocznością, szybkością wytrzymałościową. To są najcięższe zajęcia. Jesteśmy po dwóch mocnych treningach siły, przed nami jeszcze jeden taki. To będzie odczuwalne. Każde spotkanie to jest męka, bo jeszcze gramy na sztucznej nawierzchni. Taki mamy okres, tego zawodnicy nie lubią, ale trzeba zacisnąć zęby i pracować, by potem efekty były widoczne w lidze - mówi trener zabrzańskiej drużyny.
źródło: SportSlaski.pl/Górnik TV

Przeczytaj również