"Legia Warszawa nie będzie już tak zmotywowana jak w czwartek"

31.07.2014
Legia Warszawa, która wczoraj rozgromiła Celtic Glasgow w III rundzie eliminacji do Ligi Mistrzów, w sobotę zagra z Górnikiem Zabrze. Przy Roosevelta nie obawiają się starcia z mistrzem Polski.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
Legia wygrała efektownie rozprawiła się ze Szkotami, w czym "pomogli" obrońcy zespołu z Glasgow. - Oglądałem "popis" Celtiku, w dużej mierze proste błędy Szkotów zaważyły na ich wysokiej porażce. Ale to nie jest tak, że Legia już awansowała do czwartej rundy eliminacji Ligi Mistrzów, że ma już Celtic z głowy. Jeszcze jest rewanż, a znając ambicję i determinację Szkotów można być pewnym, że oni nie odpuszczą. Stać ich na to, by wgrać 3:0. Legia zagrała dobrze i ma wielką szansę na rewanż - ocenia mecz dyrektor sportowy Górnika, Robert Warzycha.

Legia zaprezentowała się z dobrej strony, ale jej gra nie przestraszyła zabrzan. - Na pewno czeka nas bardzo trudny mecz, ale ja patrzę na to z optymizmem. Myślę, że to będzie bardzo dobry sprawdzian dla naszych chłopaków. Nikt z nas nie wie, jakim składem zagra Legia, kto z nich wybiegnie na boisko. Ja wolałbym, by zagrał ten sam skład, który wygrał z Celtikiem - przyznaje Warzycha.

Największym bohaterem i aktualnie najlepszym graczem Legii jest Miroslav Radović, którego pamięta Błażej Augustyn, były piłkarz warszawskiego klubu. - Znamy się od wielu lat, gdy byłem w Legii to miałem przyjemność go poznać. Zagrać przeciwko "Rado" to sama przyjemność. Chcemy w Warszawie pokazać się z jak najlepszej strony i wykorzystać ewentualne zmęczenie Legii meczem z Celtikiem. Nasi rywale nie będą już tak zmotywowani jak w czwartek, więc jest dodatkowa szansa na dobry wynik. Ale wszystko, weryfikuje boisko - podkreśla obrońca Górnika.

- My mamy swoje założenia taktyczne i niezależnie od tego, czy jest to Legia, czy też inny rywal, my wychodzimy na boisko i realizujemy swój plan. Jak się ten nasz plan ułoży, to już inna sprawa. Mądrzejsi będziemy w sobotę około godziny 22:15, jak skończy się mecz - mówi Augustyn.
źródło: gornikzabrze.pl / SportSlaski.pl

Przeczytaj również