Lechia - Tychy 0-5. Dramat GKS-u, Zawisza w I lidze!
12.06.2011
Wydarzenie
Oprócz wpadki Zawiszy tyszanie do awansu potrzebowali zwycięstwa. GKS strzelił Lechii pięć goli, a mógł zdobyć jeszcze przynajmniej dwie bramki. Sędzia nie uznał jednak gola Tomasza Balula (37. minuta), odgwizdując spalonego. Poza tym Michał Kojdecki zmarnował rzut karny (80. minuta). Golkiper GKS-u posłał piłkę nad poprzeczką bramki Lechii.
Warto odnotować
Piotr Burski - tak mógł nazywać się nowy bohater GKS-u Tychy. Piłkarz ten, grający w barwach Czarnych Żagań, strzelił bowiem gola Zawiszy, po którym bydgoszczanie długo przegrywali. Zanim jednak wprawił w osłupienie kilkutysięczny tłum bydgoskich kibiców, wcześniej uczynił to sędzia Szymon Lizak.
W 6. minucie meczu arbiter nie uznał bramki dla Zawiszy autorstwa Benjamina Imeha, która padła w... prawidłowy sposób! Taką samą decyzję podjął ponownie w 57. minucie, tym razem odgwizdując spalonego przy trafieniu Wojciecha Okińczyca!
Bramka Szymona Maziarza z rzutu karnego została już uznana, ale jeden punkt nic nie dawał Zawiszy wobec wygranej GKS-u. O awansie bydgoszczan przesądziło dopiero trafienie Imeha z 75. minuty gry. Tyszanom do awansu zabrakło zaledwie kwadransa...
Oprócz wpadki Zawiszy tyszanie do awansu potrzebowali zwycięstwa. GKS strzelił Lechii pięć goli, a mógł zdobyć jeszcze przynajmniej dwie bramki. Sędzia nie uznał jednak gola Tomasza Balula (37. minuta), odgwizdując spalonego. Poza tym Michał Kojdecki zmarnował rzut karny (80. minuta). Golkiper GKS-u posłał piłkę nad poprzeczką bramki Lechii.
Warto odnotować
Piotr Burski - tak mógł nazywać się nowy bohater GKS-u Tychy. Piłkarz ten, grający w barwach Czarnych Żagań, strzelił bowiem gola Zawiszy, po którym bydgoszczanie długo przegrywali. Zanim jednak wprawił w osłupienie kilkutysięczny tłum bydgoskich kibiców, wcześniej uczynił to sędzia Szymon Lizak.
W 6. minucie meczu arbiter nie uznał bramki dla Zawiszy autorstwa Benjamina Imeha, która padła w... prawidłowy sposób! Taką samą decyzję podjął ponownie w 57. minucie, tym razem odgwizdując spalonego przy trafieniu Wojciecha Okińczyca!
Bramka Szymona Maziarza z rzutu karnego została już uznana, ale jeden punkt nic nie dawał Zawiszy wobec wygranej GKS-u. O awansie bydgoszczan przesądziło dopiero trafienie Imeha z 75. minuty gry. Tyszanom do awansu zabrakło zaledwie kwadransa...
Polecane
II liga