Lechia - Górnik 1-1. Zabrzanie znów nie dowieźli prowadzenia...
30.08.2013
Wydarzenie
Mijała godzina gry, gdy padła pierwsza w tym meczu bramka. Wprowadzony na boisko w miejsce kontuzjowanego Adama Dancha Rafał Kosznik dograł piłkę w pole karne, z futbolówką minęło się dwóch obrońców Lechii, a stojący sam przed pustą bramką Mariusz Przybylski nie mógł się pomylić. Dla doświadczonego pomocnika to drugie ligowe trafienie w tym sezonie..
Bohater
Trudno było szukać na boisku w Gdańsku piłkarza, który wybitnie by się wyróżniał. Bohaterem mógł zostać debiutujący na boiskach T-Mobile Ekstraklasy Pavels Steinbors, ale Łotysz nie zdołał na dziewięć minut przed końcem meczu obronić rzutu karnego wykonywanego przez Marcina Pietrowskiego. Golkiper zabrzan miał piłkę na rękach, ale nie zdołał jej sparować na korner.
Rozczarowanie
Drużyna Adama Nawałki po raz kolejny nie potrafiła prowadzenia dowieźć do końca. Po zeszłotygodniowych Wielkich Derbach Śląska, gdzie Ruch Chorzów dwukrotnie w meczu z Górnikiem odrabiał straty, sztuka ta udała się Lechii. Po raz kolejny palce w bramce zdobytej przez rywala maczał też Oleksandr Szeweluchin, którego zagranie ręką spowodowało podyktowanie "jedenastki" dla gospodarzy. Ukrainiec jest po ostatnim urazie cieniem zawodnika z poprzedniego sezonu.
Co ciekawego
- Pojedynek na PGE Arenie obserwowało 24 tys. widzów. Trudno się temu dziwić. Wszak byli świadkami pojedynku lidera... z liderem. Po końcowym gwizdku zachowano status quo.
- 300. mecz w lidze rozegrał pomocnik Górnika, Radosław Sobolewski. Doświadczony zawodnik bilans ten tworzył podczas występów w Wiśle Płock, Groclinie i Wiśle Kraków. Ostatnich sześć spotkań zagrał w Zabrzu.
- Jeszcze w pierwszej połowie boisko opuścić musiał Danch. Kapitan Górnika w starciu o górną piłkę zderzył się z Pawłem Buzałą. Napastnik Lechii wyszedł z pojedynku bez szwanku, zaś obrońca zabrzan opuszczał boisko przy pomocy fizjoterapeutów.
- Po objęciu prowadzenia Górnik miał dwie dobre okazje na podwyższenie wyniku. Zabrzanie fatalnie jednak pudłowali.
- Dla Górnika jest to już drugi remis z rzędu. Nie zmienia to faktu, że zabrzanie zanotowali jeszcze lepszy start rundy jesiennej niż w poprzednim sezonie.
Mijała godzina gry, gdy padła pierwsza w tym meczu bramka. Wprowadzony na boisko w miejsce kontuzjowanego Adama Dancha Rafał Kosznik dograł piłkę w pole karne, z futbolówką minęło się dwóch obrońców Lechii, a stojący sam przed pustą bramką Mariusz Przybylski nie mógł się pomylić. Dla doświadczonego pomocnika to drugie ligowe trafienie w tym sezonie..
Bohater
Trudno było szukać na boisku w Gdańsku piłkarza, który wybitnie by się wyróżniał. Bohaterem mógł zostać debiutujący na boiskach T-Mobile Ekstraklasy Pavels Steinbors, ale Łotysz nie zdołał na dziewięć minut przed końcem meczu obronić rzutu karnego wykonywanego przez Marcina Pietrowskiego. Golkiper zabrzan miał piłkę na rękach, ale nie zdołał jej sparować na korner.
Rozczarowanie
Drużyna Adama Nawałki po raz kolejny nie potrafiła prowadzenia dowieźć do końca. Po zeszłotygodniowych Wielkich Derbach Śląska, gdzie Ruch Chorzów dwukrotnie w meczu z Górnikiem odrabiał straty, sztuka ta udała się Lechii. Po raz kolejny palce w bramce zdobytej przez rywala maczał też Oleksandr Szeweluchin, którego zagranie ręką spowodowało podyktowanie "jedenastki" dla gospodarzy. Ukrainiec jest po ostatnim urazie cieniem zawodnika z poprzedniego sezonu.
Co ciekawego
- Pojedynek na PGE Arenie obserwowało 24 tys. widzów. Trudno się temu dziwić. Wszak byli świadkami pojedynku lidera... z liderem. Po końcowym gwizdku zachowano status quo.
- 300. mecz w lidze rozegrał pomocnik Górnika, Radosław Sobolewski. Doświadczony zawodnik bilans ten tworzył podczas występów w Wiśle Płock, Groclinie i Wiśle Kraków. Ostatnich sześć spotkań zagrał w Zabrzu.
- Jeszcze w pierwszej połowie boisko opuścić musiał Danch. Kapitan Górnika w starciu o górną piłkę zderzył się z Pawłem Buzałą. Napastnik Lechii wyszedł z pojedynku bez szwanku, zaś obrońca zabrzan opuszczał boisko przy pomocy fizjoterapeutów.
- Po objęciu prowadzenia Górnik miał dwie dobre okazje na podwyższenie wyniku. Zabrzanie fatalnie jednak pudłowali.
- Dla Górnika jest to już drugi remis z rzędu. Nie zmienia to faktu, że zabrzanie zanotowali jeszcze lepszy start rundy jesiennej niż w poprzednim sezonie.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów