Lechia - Górnik 1-1. Przestrzelony karny "Magica"

16.10.2015
Górnik Zabrze nie przegrał czwartego meczu z rzędu. "Trójkolorowi" mogli pokusić się nawet o zwycięstwo, ale rzutu karnego nie wykorzystał Mariusz Magiera.
Norbert Barczyk/Pressfocus
Wydarzenie
Górnik miał idealną okazję, by zdobyć "bramkę do szatni". W doliczonym czasie pierwszej połowy, Jakub Wawrzyniak sfaulował w polu karnym Romana Gergela. Rzutu karnego nie wykorzystał jednak Mariusz Magiera, który chciał uderzyć mocno pod poprzeczkę. Wyszło mocno, ale zdecydowanie nad poprzeczką...

Bohater
Roman Gergel powinien mieć dzisiaj dwie asysty na końcu. Najpierw dobrze zagrał do Macieja Korzyma przy golu na 1-0, a pod koniec pierwszej połowy wywalczył rzut karny dla swojego zespołu. Jego można z zespołu z Zabrza wyróżnić.

Rozczarowanie
Pierwsza połowa była dosyć ciekawa i emocjonująca. Po przerwie jednak widowisko straciło na jakości. Ciężko się to oglądało...

Co ciekawego?
- W pierwszych kilkunastu minutach przewagę mieli gospodarze, jednak to Górnik pierwszy zdobył gola. Roman Gergel z prawej strony zagrał w pole karne, a w nim Maciej Korzym skorzystał z tego, że obrońcy Lechii w ogóle nie przeszkadzali mu w oddaniu strzału. Pewne uderzenie pod poprzeczkę.

- Interwencją pierwszej połowy była obrona Grzegorza Kasprzika, który obronił uderzenie - będącego tuż przed bramkarzem - Ariela Borysiuka.

- Kilka minut później Kasprzik jednak musiał wyciągnąć piłkę z siatki. Po ładnej, trójkowej akcji Adam Buksa odegrał do Macieja Makuszewskiego, który nie dał szans bramkarzowi Górnika.

- Kibice Górnika - w związku z karą za zachowanie w Poznaniu - nie mogli zorganizowaną grupą ruszyć do Gdańska. Skromna delegacja z Zabrza jednak była. Nad morze pojechali m.in. Krzysztof Maj i Stanisław "Leon" Sętkowski.

- Lechia oddała aż 26 strzałów na bramkę Górnika. Zabrzanie z kolei uderzali tylko 10 razy.


Lechia Gdańsk - Górnik Zabrze 1-1 (1-1)
0-1 - Korzym, 18 min
1-1 - Makuszewski, 38 min

Lechia: Marić - Wojtkowiak, Gerson, Janicki, Wawrzyniak (77. Maloca) - Borysiuk, Wiśniewski (84. Łukasik) - Makuszewski, Mak, Haraslin (62. Peszko) - Buksa. Trener: Thomas von Heesen.

Górnik: Kasprzik - Widanow, Danch, Szeweluchin, Kosznik - Sobolewski (90. Jeż), Kwiek - Madej, Gergel, Magiera (61. Przybylski) - Korzym (69. Piasecki). Trener: Leszek Ojrzyński.

Żółte kartki: Buksa, Makuszewski, Borysiuk, Wiśniewski - Gergel.
Sędziował Daniel Stefański (Bydgoszcz).

Widzów: 10 987.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również