Lech Poznań dementuje: Grzegorza Bonina widzą u nas tylko media

04.01.2011
Grzegorz Bonin już oficjalnie może rozmawiać o transferze z innymi klubami. - My Grzesiem nie jesteśmy w ogóle zainteresowani - mówi Marek Pogorzelczyk, dyrektor sportowy Lecha Poznań.
Nazwa Lecha wielokrotnie pojawiała się w mediach w kontekście zainteresowania pomocnikiem Górnika Zabrze. Spekulacje spotęgowało odejście z "Kolejorza" Sławomira Peszki. - Ale tylko media widzą tego zawodnika w Poznaniu. My Grzesiem w ogóle nie jesteśmy zainteresowani - wyjaśnia Marek Pogorzelczyk, dyrektor sportowy mistrza Polski.

Co nie oznacza, że poznaniacy Bonina nie doceniają. - Od lat występuje na ligowych boiskach, jest znanym piłkarzem. Nie trzeba go obserwować, bo ma swoją renomę - twierdzi Pogorzelczyk.

Tymczasem sam piłkarz coraz częściej przyznaje, że w Zabrzu chciałby zostać. Prawdopodobnie pod koniec tygodnia działacze Górnika podejmą kolejne negocjacje z na temat nowej umowy.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również