Lech i Legia pod rząd? Wiosną było kontrowersyjnie...

01.03.2016
W najbliższych dniach Górnik Zabrze zmierzy się z Lechem Poznań i Legią Warszawa. W poprzednim sezonie również miał taki układ gier - i było o tych spotkaniach bardzo głośno...
Łukasz Laskowski/Press Focus
W poprzednim sezonie Górnik spisywał się znacznie lepiej niż w obecnych rozgrywkach i awansował do grupy mistrzowskiej. W niej co prawda furory zabrzanie nie zrobili, ale było o nich równie głośno, co o piłkarzach Lecha Poznań i Legii Warszawa, którzy do samego końca walczyli o mistrzowski tytuł. Wszystko za sprawą lania, jakie "Kolejorz" sprawił "Trójkolorowym".

W przedostatniej kolejce Lech wygrał w Zabrzu 6:1, a jako że Legia zremisowała z Lechią Gdańsk, to poznaniacy odskoczyli w tabeli stołecznej drużynie na trzy punkty. Trener warszawian miał sporo do powiedzenia na temat spotkania przy Roosevelta. - Jestem rozczarowany meczem Lecha z Górnikiem. W ekipie z Zabrza zagrało kilku młodych zawodników. Jestem zdziwiony, że na tym poziomie, na tym etapie, trenerzy nie wystawiają najmocniejszych składów - komentował Henning Berg.

Kogo takiego młodego wystawił Górnik? 20-letniego Fabiana Piaseckiego i 21-letniego Konrada Nowaka, który zresztą strzelił jedyną bramkę dla zabrzan w tamtym spotkaniu. Poza tym grali: Kasprzik, Danch, Szeweluchin, Gancarczyk, Gergel, Przybylski, Grendel, Iwan, Kosznik. - Gdyby w Anglii miała miejsce taka sytuacja, to klub zostałby ukarany przez federację za zlekceważenie rozgrywek - stwierdził trener Legii.

W następnej kolejce Górnik grał właśnie z Legią. Przegrał 2:0, a pierwszą bramkę zdobył Michał Kucharczyk, który po strzeleniu gola... pobiegł do ławki rezerwowych zabrzan. Kibice głośno wyrażali swoje zdanie o postawie "Trójkolorowych" . Ciśnienia nie wytrzymał także spiker Wojciech Hadaj, który w przerwie w kierunku fanów gości powiedział: "Byliście mistrzem kiedyś i przez najbliższe 200 lat to się już nie powtórzy". Emocji jak widać było sporo...

Zabrzanom - w przeciwieństwie do meczu z poprzedniego sezonu - bardzo zależy na trzech punktach, więc zarzutów o braku ambicji raczej nie powinno być. Inna sprawa, że w razie wygranej Górnika znajdą się pewnie i tacy, którzy wietrząc spiskowe teorie będą mówić o "rewanżu" poznaniaków...
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również