Lech - Górnik 2-0. Nie zagrali jak przed tygodniem...
07.05.2011
Wydarzenie
W 14. minucie świetną bramkę zdobył Artjoms Rudnevs. Po dośrodkowaniu Jakuba Wilka Łotysz nie dał szans Sebastianowi Nowakowi strzałem z woleja. Trzeba jednak przyznać, że obrona Górnika nie zamierzała nawet przeszkadzać napastnikowi...
Bohater
Rudnevs. Uzasadnienie wyżej.
Rozczarowanie
Brak skuteczności. Zabrzanie mieli kilka okazji do strzelenia bramki. W drugiej połowie z kilku metrów w bramkarza strzelił Daniel Sikorski. Bardzo dobrą okazję do zdobycia bramki miał również Marcin Wodecki.
Co ciekawego
- Mecz odbył się przy pustych trybunach. Obiekt decyzją wojewody wielkopolskiego został zamknięty. Fani "Kolejorza" zebrali się pod stadionem.
- Murawa na stadionie w Poznaniu była w fatalnym stanie. Przekonał się o tym między innymi bramkarz Lecha, który w drugiej połowie przy wykopie piłki nabawił się kontuzji. Zabrzanie dodatkowo zauważyli, że trawa jest nieco wyższa niż na innych ligowych boiskach.
- Sebastian Nowak rozegrał swoje pierwsze spotkanie w ekstraklasie od 13 listopada (0-4 ze Śląskiem Wrocław).
- Zabrzanie w pierwszej połowie nie oddali ani jednego celnego strzału. Nie oznacza to jednak, że nie stwarzali zagrożenia. Raz w ostatniej chwili Marcina Wodeckiego uprzedził Luis Henriquez. W kolejnej sytuacji w roli obrońcy wystąpił... Sikorski, który zablokował strzał Jeża.
- W drugiej połowie groźnie zderzyli się Sikorski i Ivan Djurdjević. Obaj zakrwawieni musieli opuścić boisko.
W 14. minucie świetną bramkę zdobył Artjoms Rudnevs. Po dośrodkowaniu Jakuba Wilka Łotysz nie dał szans Sebastianowi Nowakowi strzałem z woleja. Trzeba jednak przyznać, że obrona Górnika nie zamierzała nawet przeszkadzać napastnikowi...
Bohater
Rudnevs. Uzasadnienie wyżej.
Rozczarowanie
Brak skuteczności. Zabrzanie mieli kilka okazji do strzelenia bramki. W drugiej połowie z kilku metrów w bramkarza strzelił Daniel Sikorski. Bardzo dobrą okazję do zdobycia bramki miał również Marcin Wodecki.
Co ciekawego
- Mecz odbył się przy pustych trybunach. Obiekt decyzją wojewody wielkopolskiego został zamknięty. Fani "Kolejorza" zebrali się pod stadionem.
- Murawa na stadionie w Poznaniu była w fatalnym stanie. Przekonał się o tym między innymi bramkarz Lecha, który w drugiej połowie przy wykopie piłki nabawił się kontuzji. Zabrzanie dodatkowo zauważyli, że trawa jest nieco wyższa niż na innych ligowych boiskach.
- Sebastian Nowak rozegrał swoje pierwsze spotkanie w ekstraklasie od 13 listopada (0-4 ze Śląskiem Wrocław).
- Zabrzanie w pierwszej połowie nie oddali ani jednego celnego strzału. Nie oznacza to jednak, że nie stwarzali zagrożenia. Raz w ostatniej chwili Marcina Wodeckiego uprzedził Luis Henriquez. W kolejnej sytuacji w roli obrońcy wystąpił... Sikorski, który zablokował strzał Jeża.
- W drugiej połowie groźnie zderzyli się Sikorski i Ivan Djurdjević. Obaj zakrwawieni musieli opuścić boisko.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów