Kurzawa do kadry? Peszko wcale nie wygląda lepiej!

29.08.2017
Rafał Kurzawa jest w tym roku w świetnej formie. Wiosną był czołową postacią drużyny w Nice I lidze, a teraz jest jedną z najważniejszych postaci beniaminka Lotto Ekstraklasy. Niektórzy domagali się powołania do kadry dla zawodnika Górnika Zabrze, ale powołanie na Roosevelta nie trafiło.
Łukasz Laskowski/Press Focus
Wczoraj pojawiła się informacja, że Sławomir Peszko opuścił zgrupowanie reprezentacji Polski z powodu urazu więzadła. W jego miejsce nie został powołany dodatkowy zawodnik. Wielu widziałoby w roli zastępcy Rafała Kurzawę, który jest w bardzo dobrej formie. Wystarczy powiedzieć, że pomocnik Górnika Zabrze w tym sezonie zanotował już siedem asyst w Lotto Ekstraklasie. Kolejny piłkarz w tym zestawieniu ma... tylko trzy asysty, czyli tyle, ile Kurzawa zanotował w pojedynku z Wisłą Płock! Czy więc ktoś taki mógłby zastąpić kontuzjowanego Peszkę w kadrze?

W statystykach Kurzawa w ogóle nie ustępuje, a wręcz w wielu ważnych elementach jest lepszy od Peszki. W InStat Index średnia nota Kurzawy wynosi 290,6, z kolei zawodnika Lechii Gdańsk - 283,3. 67% podań Kurzawy dochodziło do celu (189/282), a Peszki 68% (102/149). Kurzawa popisał się większą liczbą kluczowych podań (9/19, 47%) od reprezentanta Polski (2/6, 33%). Potwierdzeniem tego jest nie tylko liczba asyst gracza "Trójkolorowych", ale też opinie kolegów z drużyny.  - On widzi wszystko, to świetny zawodnik - chwalił Kurzawę po spotkaniu z płocczanami Igor Angulo, który z jego podań wbił Wiśle dwie bramki.

Peszko co prawda częściej dryblował (23/41, 56%), ale za to Kurzawa ma większą skuteczność zwodów (13/20, 65%). Piłkarz Górnika częściej (i celniej) też strzela (7/14, 50% do 3/7, 43%), ale to Peszko mógł się już cieszyć z trafienia w lidze. Patrząc więc na statystyki, nie widać różnicy. Może więc warto było docenić zawodnika Górnika?
autor: AW

Przeczytaj również