Kupili Świerczoka, a teraz obserwują Nakoulmę
29.02.2012
Nakoulma był oglądany w Bełchatowie, gdzie nie wykorzystał rzutu karnego. Obok menedżera piłkarza - Daniela Webera, zasiedli dwaj przedstawiciele Kaiserslautern. W tym Artur Płatek, który od kilku tygodni pracuje w tym niemieckim klubie.
- Powiem tak, obserwujemy dużą grupę polskich zawodników. W tym gronie jest też Nakoulma. Ja zresztą znam tego chłopaka bardzo dobrze i to zanim zaczął grać w lidze w Łęcznej czy Zabrzu. Kiedy byłem trenerem Cracovii chciałem go tam ściągnąć z Lubyczy Królewskiej, gdzie wtedy występował - wspomina Płatek w rozmowie z dziennikiem "Fakt".
Górnik, aby sprzedać Nakoulmę, musi najpierw dokonać transferu definitywnego. Do 30 czerwca musi przelać kwotę około miliona złotych na konto Bogdanki Łęczna.
- Powiem tak, obserwujemy dużą grupę polskich zawodników. W tym gronie jest też Nakoulma. Ja zresztą znam tego chłopaka bardzo dobrze i to zanim zaczął grać w lidze w Łęcznej czy Zabrzu. Kiedy byłem trenerem Cracovii chciałem go tam ściągnąć z Lubyczy Królewskiej, gdzie wtedy występował - wspomina Płatek w rozmowie z dziennikiem "Fakt".
Górnik, aby sprzedać Nakoulmę, musi najpierw dokonać transferu definitywnego. Do 30 czerwca musi przelać kwotę około miliona złotych na konto Bogdanki Łęczna.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów