Który z bramkarzy Górnika zatrzyma Niebieskich? "Lubimy takie dylematy"

23.08.2013
- Kiedy Norbert Witkowski przychodził do Górnika brakowało mu stabilizacji i regularnego treningu. Pokazał jednak, że jest profesjonalistą i włączył się do walki z Łukaszem Skorupskim - mówi Jarosław Tkocz.
Górnik Zabrze tuż przed inauguracją sezonu ekstraklasy został pozbawiony bramkarza nr 1, kiedy do AS Romy przeniósł się Łukasz Skorupski. Naprędce zdecydowano się zakontraktować doświadczonego Łotysza Pavelsa Steinborsa, który wydawał się być pewnym kandydatem do zastąpienia reprezentanta Polski.

Stało się jednak inaczej, bo 27-latek przegrał rywalizację ze znacznie bardziej doświadczonym Norbertem Witkowskim, który w czterech pierwszych kolejkach puścił zaledwie dwie bramki. - Bardzo się cieszę, że po odejściu Łukasza do Romy wysoki poziom naszych bramkarzy został utrzymany i cały czas idziemy do przodu - przekonuje w rozmowie z naszym serwisem Jarosław Tkocz, trener golkiperów Górnika.

- Trójka, która obecnie w Zabrzu jest - bo obok Norberta i Pavelsa coraz odważniej do składu dobija się Mateusz Kuchta - praktycznie z treningu na trening podnoszą swoje umiejętności i widać, że ta sportowa rywalizacja jest cały czas obecna, a w obsadzie bramki możemy stale rotować nie tracąc na jakości - dodaje świetny przed laty bramkarz m.in. GKS-u Katowice.

Po czterech występach Witkowskiego w T-Mobile Ekstraklasie, miejsce między słupkami w meczu 1/16 finału Pucharu Polski zajął Steinbors. Który z bramkarzy jest dziś bliżej występu w 99. Wielkich Derbach Śląska? - Obaj dostali szansę i obaj ją wykorzystali. Cieszy nas jednak to, że mamy coraz więcej takich dylematów. Z Ruchem będzie bronił ten, który lepiej zaprezentuje się na ostatnich treningach. Na dziś sprawa jest otwarta - zapewnia Tkocz.

Wspomniany wcześniej Kuchta określany jest mianem wielkiego talentu, który może w niedalekiej przyszłości przebić dorównać umiejętnościami Skorupskiemu. - Mati ma dopiero 17 lat i dysponuje jak na swój wiek niezłymi umiejętnościami i warunkami fizycznymi. On także na rywalizacji ze starszymi kolegami zyskuje, czerpiąc z ich doświadczenia. Ma świadomość, że również doczeka się swojej szansy, ale przedtem musi jeszcze sporo popracować, żeby być gotowym do rywalizacji na ligowych boiskach z seniorami - przyznaje 40-latek.

Długo na swoją szansę musiał czekać też Witkowski, którego cierpliwość i ciężka praca zostały nagrodzone. -  Kiedy Norbert Witkowski przychodził do Górnika brakowało mu stabilizacji i regularnego treningu. Pokazał jednak, że jest profesjonalistą i włączył się do walki z Łukaszem Skorupskim. Jego wysiłek został nagrodzony i wskoczył dziś do bramki. Ma on jedna świadomość, że niczego nie może być jednak pewnym i musi stale swoją pozycję umacniać, bo Pavels depcze mu po piętach. Ta rywalizacja wygląda naprawdę ciekawie - kiwa głową z uznaniem "Jaro".

Niewykluczone, że jeszcze tego lata na Roosevelta trafi jeszcze jeden bramkarz. - Jeśli chodzi o obsadę bramki mamy zabezpieczenie, ale będziemy szukać jeszcze jednego młodego chłopaka, którego moglibyśmy oszlifować i przygotować do rywalizacji w lidze. Jakieś kandydatury się przewijają i każda z nich zostanie poddana weryfikacji - wyjaśnia członek sztabu 14-krotnych mistrzów Polski.
autor: Marcin Ziach

Przeczytaj również