Kto prezesem PZN-u? Apoloniusz Tajner kontra Zakopane
22.05.2010
Ale spokojny o losy wyborów do końca być nie może. Najpoważniejszym jego rywalem jest Ludwik Żukowski, warszawski prawnik, który będzie liczył na poparcie ze strony delegatów związanych z Tatrzańskim Związkiem Narciarskim. Nie od dziś wiadomo, że frakcja zakopiańska ściera się z beskidzką, reprezentowaną przez Tajnera.
- To było najlepsze czterolecie w 90-letniej historii PZN-u. Nigdy wcześniej nie udało się wywalczyć tylu medali mistrzostw świata i igrzysk olimpijskich. Poza tym również pod względem organizacyjnym udało się nam zaprowadzić porządek. Dysponujemy własnym lokalem w Krakowie, mamy do dyspozycji 27 samochodów, w tym 20 busów, które zabezpieczają potrzeby naszych grup szkoleniowych. Wreszcie nasz budżet wzrósł o około 100 procent - podkreśla zasługi obecny prezes związku, za którego kadencji powstał też program szkolenia młodych skoczków i biegaczy narciarskich, Lotos Cup.
Po stronie minusów trzeba wymienić za to porażki alpejczyków. - Czuję duży niedosyt w związku z tym. Chciałbym stworzyć coś podobnego jak Lotos Cup także dla narciarstwa alpejskiego - zapowiada Tajner.
- To było najlepsze czterolecie w 90-letniej historii PZN-u. Nigdy wcześniej nie udało się wywalczyć tylu medali mistrzostw świata i igrzysk olimpijskich. Poza tym również pod względem organizacyjnym udało się nam zaprowadzić porządek. Dysponujemy własnym lokalem w Krakowie, mamy do dyspozycji 27 samochodów, w tym 20 busów, które zabezpieczają potrzeby naszych grup szkoleniowych. Wreszcie nasz budżet wzrósł o około 100 procent - podkreśla zasługi obecny prezes związku, za którego kadencji powstał też program szkolenia młodych skoczków i biegaczy narciarskich, Lotos Cup.
Po stronie minusów trzeba wymienić za to porażki alpejczyków. - Czuję duży niedosyt w związku z tym. Chciałbym stworzyć coś podobnego jak Lotos Cup także dla narciarstwa alpejskiego - zapowiada Tajner.
Polecane
Sporty zimowe