Kto poprowadzi tyszan? Marek Motyka jednym z kandydatów

22.06.2011
W gronie potencjalnych następców Rafała Góraka w GKS-ie Tychy znajduje się Marek Motyka. - Dostałem telefon z takim zapytaniem - potwierdza były trener, m. in. Polonii Bytom.
Do konkretnego spotkania Motyki z działaczami śląskiego II-ligowca jeszcze nie doszło, ale szkoleniowiec przyznaje, że jest zainteresowany pracą w Tychach. - To miasto zasługuje przynajmniej na I ligę. A ja chciałbym jeszcze coś udowodnić, więc interesowałaby mnie tylko gra o awans. I to byłby mój podstawowy warunek, by podjąć pracę w GKS-ie. Nie obchodzi mnie gra o inny cel - przyznaje Motyka.

Były szkoleniowiec, m. in. Górnika Zabrze i Polonii Bytom, a ostatnio Kolejarza Stróże, twierdzi, że kwestie finansowe raczej nie byłyby przeszkodą do jego powrotu na Górny Śląsk. - Zawsze można rozmawiać. Ważne dla mnie jest przede wszystkim to, by piłkarze mieli płacone wypłaty na bieżąco. W takich klubach, w których niestety było inaczej, już pracowałem i nie chcę tego powtarzać. Ale z tego co wiem, GKS to stabilny finansowo klub - mówi popularny "Marcyś".

Kogo jeszcze tyszanie biorą pod uwagę przy obsadzie wakatu na stanowisku trenera pierwszej drużyny? Z grona kandydatów wypadł Mirosław Smyła, były opiekun piłkarzy GKS-u. - Ofertę z Tychów miałem. Usłyszałem, że jestem wysoko oceniany, ale ta sprawa już jest nieaktualna. GKS nie skorzysta z moich usług - informuje Smyła. - Zresztą miałbym dylemat, bo mam ważną umowę z Rozwojem. Żal byłoby to zostawiać - dodaje trener III-ligowca z Katowic.

Z naszych informacji wynika, że najpoważniejsi rywale Motyki to obecnie Artur Płatek i Piotr Mandrysz, którego ostatnio najczęściej kojarzono z bieniaminkiem II ligi zachodniej - Energetykiem ROW Rybnik. Ta druga kandydatura mogłaby być wyjaśnieniem tego, czemu podczas dzisiejszej konferencji prasowej rybnicki klub nie ogłosił nazwiska nowego szkoleniowca...
autor: Adrian Wawrzyczek

Przeczytaj również