Kto numerem 1 w rybnickiej bramce na wiosnę?

26.02.2012
Dobra defensywa to połowa sukcesu, bo jak meczu nie da się wygrać, trzeba go chociaż zremisować. Ważnym ogniwem obrony zespołu jest bramkarz. Kto będzie numerem 1 w ROW-ie Rybnik?
Do pierwszego wiosennego meczu zespołu Ryszarda Wieczorka pozostało jeszcze trochę czasu (17 marca), ale rybniczanie trenują już od 16 stycznia i rozegrali sporo meczów kontrolnych. Sztab szkoleniowy beniaminka mógł więc przyjrzeć się dwóm bramkarzom, którzy walczą o miejsce w podstawowym składzie. Mowa o młodym (rocznik 1992) Bartoszu Gocyku, który w trakcie rundy jesiennej zastąpił niepewnego Piotra Pasia, i Mateuszu Łobaczewskim, sprowadzonym z Przyszłości Rogów.

- Nie ukrywam, że bardzo optowałem za tym, by Łobaczewski dołączył do nas przed ważnymi wiosennymi spotkaniami o utrzymanie w II lidze - mówi trener beniaminka II ligi zachodniej. Kiedy Wieczorek miał przerwę w pracy trenerskiej pomagał drużynie z Rogowa i obserwował Łobaczewskiego. Kiedy jeszcze Odra Wodzisław grała w ekstraklasie, nowy gracz ROW-u był w szerokiej kadrze, ale nie zadebiutował na najwyższym szczeblu rozgrywek.

Konkurentem Łobaczewskiego jest Gocyk, który po fatalnym występie Pasia w jesiennym meczu w Tychach, "wskoczył" między słupki. Pokazywał się z dobrej strony, obronił kilka rzutów karnych. Ma uznanie w oczach trenera bramkarzy - Piotra Czopa, którego opinia będzie pomocna Wieczorkowi przy ustalaniu składu da mecz z Bałtykiem Gdynia.

- O tym, kto będzie bronił zadecyduje forma - zapewnia Wieczorek. Wiadomo jednak, że na boisku w II lidze musi występować dwóch młodzieżowców, a Gocyk nim jest. - Jeżeli będą problemy z wystawieniem młodzieżowców w polu, to zawsze można rozważyć wersję z Bartkiem w bramce, a tylko jednym młodym graczem w innych formacjach - mówi trener klubu z Gliwickiej.

W szerokiej kadrze rybniczan jest też Niemiec Marcel Nierstenhofer, ale nikt w Rybniku nie ukrywa, że to dwaj wyżej wymienieni bramkarze walczą o pierwszą "11".
autor: Michał Knura

Przeczytaj również