Król Igor zachwycił na murawie i... w Turbokozaku [VIDEO]

18.07.2017
O tym, że Igor Angulo potrafi strzelać wiedzieli ci, którzy śledzili rozgrywki Nice I ligi. Z kolei kibice, którzy zwracają uwagę jedynie na ekstraklasę poznali hiszpańskiego w weekend - w sobotę oglądając mecz Górnika Zabrze z Legią Warszawa, a w niedzielę "Turbokozaka" w programie "Liga+ Extra".
Łukasz Laskowski/Press Focus
Debiut w polskiej ekstraklasie Igor Angulo zapamięta na długo. Za swój występ słusznie zbiera wysokie noty i jest nagradzany miejscem w "11 kolejki" w wielu mediach. - Atmosfera na stadionie była niesamowita. Kibice cały czas nas wspierali, a my wygraliśmy z mistrzem Polski. Do tego ja strzeliłem dwie bramki. Wyszło rewelacyjnie - cieszył się napastnik Górnika Zabrze.

- Legia jest bardzo dobrym zespołem, grała w Lidze Mistrzów, ale po to awansowaliśmy do ekstraklasy, żeby z takimi drużynami walczyć. Byliśmy lepsi i zasłużyliśmy na taki wynik, który dla nas nie jest niespodzianką - powiedział strzelec dwóch bramek. Angulo jest jedynym piłkarzem, który w 1. kolejce strzelił więcej niż jednego gola, co oczywiście tylko napędza komentarze kibiców, którzy wróżą mu walkę o koronę króla strzelców.

Angulo jednak ponad własne osiągi stawia dobro Górnika. - Spróbuję powalczyć, ale podstawowym celem jest pomoc drużynie. Mamy bardzo dobrego trenera i młodych piłkarzy, którzy udowodnili, że potrafią grać w piłkę i chcą walczyć - przyznał król strzelców Nice I ligi.

Swoje umiejętności Angulo potwierdził także w popularnym "Turbokozaku", w którym osiągnął solidny wynik. Nie jest to jednak zaskoczenie, bo... Górnik słynie z dobrych rezultatów w tej zabawie. Zaczęło się od Prejuce'a Nakoulmy, później w duecie świetnie poradzili sobie Łukasz Madej z Antonim Łukasiewiczem, a w sezonie spadkowym najlepszy w całej lidze okazał się Sebastian Steblecki. Czy tym razem pierwszy na koniec rozgrywek będzie Angulo?
 

 
 
 
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również