Koźmiński: Górnik ma wszystko, aby awansować

16.09.2009
W Zabrzu mają wszystko, aby wrócić do ekstraklasy. W Szczecinie trzeba natomiast bardzo wiele odbudować - mówi Zbigniew Koźmiński, który przed laty pracował w Górniku i Pogoni.
W środę na stadionie im. Ernesta Pohla dojdzie do konfrontacji dwóch klubów, które mają aspiracje powrotu do krajowej elity. Pogoń, choć jest beniaminkiem, to znajduje się w ścisłej czołówce ligowej tabeli. Górnik jako spadkowicz jest liderem i głównym kandydatem do awansu. - Piłka jest nieprzewidywalna i murowanego faworyta według mnie nie ma. Dziwne byłoby, gdyby zabrzanie jednak nie awansowali - uważa Zbigniew Koźmiński były prezes 14-krotnych mistrzów kraju. - Pogoń? Bez właściciela z dużym portfelem będzie im niezwykle trudno. Jeśli sytuacja organizacyjno-finansowa nie stoi na wysokim poziomie, to planowanie walki o o ekstraklasę nie jest łatwym zadaniem - dodaje.

"Portowcy" wygrali na Roosevelta tylko raz. Dość niespodziewanie było to w ostatnim pojedynku obu zespołów w ekstraklasie w sezonie 2006/07. Szczecinianie rozgromili "Trójkolorowych" na ich terenie aż 3-0, ale to oni spadli z ligi. Degradacja zabrzan w minionym sezonie sprawiła, że oba zespoły spotkają się dziś na zapleczu ekstraklasy. - Górnik spadł przez niekompetencję pewnych ludzi. Pogoń natomiast przez zbyt tureckie zwyczaje. Doszło do nieporozumień z miastem i klub zaczął się "sypać". W Zabrzu mają wszystko, aby już teraz wrócić na najwyższy szczebel. W Szczecinie trzeba natomiast bardzo wiele odbudować - zaznacza były dyrektor Pogoni.

Fani ze Szczecina marzą o powtórce z 2006 roku, ale wydaje się to mało prawdopodobne. Tym bardziej, że Sebastian Nowak w czterech ostatnich spotkaniach zachował czyste konto. - Zero z tyłu mi się podoba. Ale jedynkę z przodu wypadałoby wreszcie zamienić na dwójkę lub trójkę - mówi trener "Trójkolorowych" Ryszard Komornicki.

Jego podopieczni wygrywają ostatnie mecze w stosunku 1-0. Jednak styl, w jakim sięgają po kolejne trzy punkty, jest daleki od oczekiwań kibiców, szkoleniowca, działaczy oraz samych piłkarzy. - Forma jaką prezentujemy, to stanowczo za mało, aby utrzymać się w czołówce. Chłopcy muszą się nad tym zastanowić i do środowego starcia podejść zupełnie inaczej - zaznacza "Koko".

Górnik Zabrze - Pogoń Szczecin

środa, godzina 18:30
sędziuje Daniel Stefański (Bydgoszcz)

Przypuszczalne składy

Górnik: Nowak - Kulig, Karwan, Pazdan, Magiera - Bonin, Przybylski, Madejski, Szczot - Besta, Pitry.

Pogoń: Pyskaty - Woźniak, Mysiak, Hrymowicz, Wróbel - Petasz, Koman, Parzy, Rogalski - Moskalewicz, Prędota.
autor: Sebastian Skierski

Przeczytaj również