Kowalczyk: Czuję się tu jak dziecko

15.02.2010
Przed Justyną Kowalczyk prawdziwy test - Igrzyska Olimpijskie. Pierwszy etap dzisiaj - bieg na 10 km techniką dowolną. Według Justyny - bieg, w którym nie warto liczyć na wielkie wyniki.
- Może to lepiej, że będę miała to od razu za sobą? - stwierdziła Polka na łamach "Przeglądu Sportowego" po przyjeździe do Whistler. Wtedy też po raz kolejny powiedziała, że Olimpijskie trasy w Whistler są nie dla niej. - Czuję się tu jak dziecko - powiedziała. Podobnie uważa jej trener Aleksander Wierietielny. Zdaniem obojga w Whistler jest zdecydowanie zbyt płasko. Bez morderczych podbiegów, za to techniczne zakręty, czyli wszystko to, czego Justyna nie lubi najbardziej.

Czy to oznacza, że Justyna nie jest faworytką? Wręcz przeciwnie. Tydzień temu podczas zawodów o Puchar Świata w Canmore zajęła pierwsze i drugie miejsce. W trakcie intensywnych treningów! Wszyscy się spodziewali, że będzie zmęczona pracą nad zwiększeniem siły, a ona deklasowała rywalki. Na 10 km stylem dowolnym minimalnie ustąpiła tylko pola Szwedce Charlotte Kalli. - Bo tak to już jest, że ja czasem dostaję się na podium wtedy, kiedy nie powinnam - powiedziała wtedy Justyna.
źródło: Przegląd Sportowy

Przeczytaj również