Kotwica - ROW 0:1. Znad morza z kompletem punktów

24.08.2016
Mecz w Kołobrzegu był kolejnym przystankiem rybnickiego ROW-u w wyjazdowym tournée. Po ostatniej przegranej w Zambrowie z Olimpią, tym razem  z Kołobrzegu rybniczanie przywiozą ze sobą trzy jakże cenne punkty, wywalczone na bardzo trudnym terenie.
Rafał Rusek/Press Focus
Przed spotkaniem piątej kolejki drugoligowych zmagań nastroje w obu ekipach były bardzo zróżnicowane. Zawodnicy Kotwicy Kołobrzeg po dwóch ligowych wygranych z rzędu bez starty bramki - u siebie z Legionovą Legionowo (2:0) oraz na wyjeździe w Wejherowie z miejscowym Gryfem (1:0) - mogli czuć się bardzo pewnie i komfortowo. Zupełnie inne nastroje panowały wśród rybniczan, którzy po dwóch porażkach z rzędu - z Olimpią Zambrów (1:0) oraz na własnym stadionie z Błękitnymi Starogard Szczeciński (2:1) - udali się nad Bałtyk aby przełamać złą passe. W poprzednim sezonie obie ekipy spotkały się dwukrotnie w Kołobrzegu zwyciężyli gospodarze 3:1, zaś w rewanżu padł wynik 2:1 dla ROW-u.

Mecz rozpoczął się od ataków gospodarzy, którzy niesieni dobrymi wynikami oraz dopingiem miejscowych kibiców liczyli na kolejne trzy punkty. Jednak wraz z upływem czasu do głosu zaczęli dochodzić goście z Rybnika, którzy bardzo dobrze czuli się w grze z kontrataku. Pierwsza połowa była bezbarwna, a walka toczyła się głównie o środek pola. Piłkarze schodzili do szatni przy bezbramkowym wyniku. Druga część gry wyglądała bardzo podobnie. Jednakże ataki gospodarzy raz za razem były powstrzymywane przez defensywę „Zielono-Czarnych” lub w ostateczności przez dobrze dysponowanego tego dnia bramkarza ROW-u, Daniela Kajzera. Mimo przewagi Kotwicy to goście w 74. minucie wyszli na prowadzenia za sprawą Witolda Cichego. Przewaga ta została dowieziona do końca spotkania i to podopieczni Diethmara Brehmera mogli cieszyć się z upragnionych i wyczekiwanych trzech punktów.

Po tym zwycięstwie rybniczanie zrównali się punktami z dzisiejszymi przeciwnikami i z dorobkiem siedmiu punktów zajmują siódme miejsce w ligowej tabeli. W najbliższą sobotę przed piłkarzami ROW-u jeszcze jedno, już trzecie z rzędu wyjazdowe spotkanie, tym razem w Częstochowie z  niepokonanym dotąd Rakowem.

Kotwica Kołobrzeg - ROW 1964 Rybnik 0:1 (0:0)
0:1 - Cichy, 74’

Kotwica: Robert Błąkała - Błażej Chouwer (46’ Mateusz Jagiełło), Jakub Poznański, Wiktor Witt, Remigiusz Szywacz - Mateusz Janeczko (46’ Karol Zieliński), Mateusz Świechowski, Arkadiusz Lewiński (82’ Oskar Paprzycki), Sebastian Bartlewski (74’ Maciej Załęcki), Karol Żmijewski - Piotr Giel.

ROW 1964: Daniel Kajzer - Witold Cichy, Szymon Jary, Tomasz Balul, Dawid Gojny - Paweł Polak (90’ Kamil Spratek), Gabriel Nowak, Bartosz Slisz, Robert Tkocz (89’ Radosław Dzierbicki), Paweł Jaroszewski (65’ Krzysztof Koch) - Dawid Drozdowski (70’ Marek Gładkowski).

Żółte kartki: Lewiński, Świechowski, Szywacz (Kotwica)
 
autor: MG

Przeczytaj również