Korona - Górnik 0-3. Efektowny pierwszy raz w Kielcach

15.08.2014
Górnik Zabrze drugi mecz z rzędu wygrywa różnicą trzech goli. "Trójkolorowi" po raz pierwszy w historii wygrali ligowe spotkanie w Kielcach, a przy okazji - ponownie wskoczyli na fotel lidera ekstraklasy.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
Wydarzenie
Piękną bramkę zdobył Roman Gergel. Dominik Sadzawicki wywalczył piłkę, czym zapoczątkował kontrę, którą później prowadzili Rafał Kosznik i Łukasz Madej. Futbolówka w końcu trafiła do Słowaka, który technicznym uderzeniem nie dał szans bramkarzowi Korony. To jego pierwszy gol dla Górnika.

Bohater
W pierwszych meczach Kosznik nie spisywał się najlepiej, teraz jednak zaczął się rozkręcać - dzisiaj zdobył pierwszą bramkę dla swojej drużyny, a przy drugiej zaliczył asystę. Górnik objął prowadzenie po stałym fragmencie gry. Robert Jeż zagrał z rzutu rożnego - chyba nie do końca tak, jakby chciał - na "krótki słupek", obrońcy Korony nieporadnie wybijali piłkę, co wykorzystał Adam Danch, zgrywając do Kosznika, a ten uderzył mocno, z powietrza. Przy drugim trafieniu, po zagraniu Madeja, pobiegł lewym skrzydłem i idealnie zagrał w pole karne, gdzie nabiegał Jeż, który zdobył swojego trzeciego gola w tym sezonie.

Rozczarowanie
Często dochodziło do pojedynków Błażeja Augustyna z Przemysławem Trytką i obaj... nie spisywali się w nich dobrze. Napastnik Korony uciekł obrońcy Górnika już na samym początku meczu, jednak nie wykorzystał sytuacji sam na sam. Później, Augustyn nie przeciął kilkudziesięciometrowego - dodajmy, bardzo dobrego - zagrania Leandro, przez co Pavels Steinbors musiał wyjść z bramki, by powstrzymać gracza Korony. Przed końcem pierwszej połowy Trytko ponownie uprzedził Augustyna, jednak po raz trzeci nie zdołał skierować piłki do bramki.

Co ciekawego:
- Górnik po raz pierwszy zaprezentował się w nowych, dedykowanych strojach, które przyniosły szczęście - zabrzanie po raz pierwszy zdołali wygrać mecz ligowy w Kielcach.

- Korona przed spotkaniem zaprezentowała nowego zawodnika - byłego reprezentanta Francji, Oliviera Kapo. Piłkarz jednak nie zagrał z Górnikiem.

- Kyryło Petrow pod koniec pierwszej połowy zdecydował się na ładne, mocne uderzenie z dużej odległości. Piłka przeleciała nieznacznie nad poprzeczką.

- Aktywny był Łukasz Madej. To on oddał pierwszy strzał na bramkę Korony, z którym jednak poradził sobie golkiper gospodarzy. Chwilę po przerwie pomocnik był bliski zdobycia gola po uderzeniu głową. Ponadto, miał udział przy dwóch bramkach Górnika.

- Po zagraniu Michała Janoty, Jacek Kiełb walczył o piłkę z Sewerynem Gancarczykiem. Wydawało się, że akcja jest już powstrzymana, jednak zawodnik Korony zdołał jeszcze kopnąć piłkę w stronę bramki. Strzelił jednak obok celu.

- Do Kielc wybrała się kilkuset osobowa grupa kibiców Górnika, która początkowo miała problemy z wejściem na sektor. Już w trakcie spotkania udało się zasiąść na trybunie, przez co goście mogli liczyć na głośny doping.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również