Kornelia Marek: Przepraszam i proszę o wybaczenie

27.04.2010
Biegaczka przyłapana na stosowaniu dopingu w trakcie igrzysk olimpijskich w Vancouver uciekła ze swoich Marklowic wraz z chłopakiem, bo media nie dały jej życia. Postanowiła w końcu przemówić.
Kornelia Marek przemówiła na łamach Dziennika "SPORT". - Razem z moim chłopakiem uciekliśmy od tego wszystkiego, bo wiedzieliśmy, że nie dadzą nam spokoju., Zresztą wówczas była to jedyna osoba, oprócz rodziny, która mi pomogła. Gdyby nie mój ukochany, nie wiem, jak by to wszystko się skończyło - mówi zawodniczka, która złapano na zastosowaniu EPO.

- Świadomie nigdy nie sięgnęłabym po doping. Zbyt wiele poświęciłam, aby dojść do takiego poziomu. Kocham sport i w ten sposób nie mogłabym zakończyć czegoś, co było i nadal jest moim całym życiem - zaznacza Kornelia i dodaje: - Jeszcze raz przepraszam wszystkich, że moja sprawa przyćmiła wielkie sukcesy  naszych medalistów. jest mi bardzo przykro, że w aferę została zamieszana cała moja drużyna. Przepraszam szczególnie tych, którzy w jakikolwiek sposób przy tym ucierpieli. I proszę o wybaczenie.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również