Korekta w przerwie okazała się kluczowa

09.11.2014
- Po przerwie skorygowaliśmy ustawienie na grę czterema obrońcami. Zawisza musiał już bardziej koncentrować się na bronieniu niż w pierwszej połowie - powiedział po meczu w Bydgoszczy Józef Dankowski.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
- Znając sytuację Zawiszy, a także kroki podejmowane w ostatnich dniach przez pana prezesa Osucha, spodziewaliśmy się takiej postawy gospodarzy, jaką zaprezentowali zwłaszcza w pierwszej połowie. Tym bardziej, że rozgrywali ostatnie mecze w dobrym stylu. Na szczęście przetrwaliśmy napór Zawiszy, który momentami mocno nas zamykał - przyznał trener Józef Dankowski.

W drugiej połowie mecz był bardziej wyrównany. Główna w tym zasługa tego, że śląska drużyna zmieniał system. - Po przerwie skorygowaliśmy ustawienie na grę czterema obrońcami. Gra się wyrównała, Górnik zaczął stwarzać sytuacje, choć nie było ich wiele, ale Zawisza musiał już bardziej koncentrować się na bronieniu niż w pierwszej połowie - powiedział szkoleniowiec zabrzan.
źródło: gornikzabrze.pl

Przeczytaj również