Kontuzja i zmarnowana "setka" były kluczowe

21.10.2017
Druga połowa meczu z Koroną Kielce zdecydowanie nie układała się Górnikowi Zabrze, który stracił całą przewagę, wypracowaną przed przerwą. Trener Marcin Brosz wymienił dwie konkretne sytuacje, które zadecydowały o podziale punktów.
Łukasz Laskowski/Press Focus
- Oglądaliśmy bardzo dobre spotkanie, od pierwszej do ostatniej minuty. Obie drużyny miały dwa oblicza. Zdawaliśmy sobie sprawę, że pierwsza połowa kosztować nas będzie bardzo dużo sił i po przerwie będzie wyglądać diametralnie inaczej. Byliśmy na to przygotowani. Musimy zrobić wszystko, aby w szczególności  poprawić grę w defensywie - podsumował mecz trener Górnika, który przyznał, że w drugiej części gry były dwie sytuacje, które mogły przesądzić o zwycięstwie gospodarzy.

- Pierwsza to kontuzja Szymona Żurkowskiego. To pokazuje kibicom, jaki wpływ mają młodzi zawodnicy na zespół - zaznaczył Marcin Brosz. Pomocnik opuścił boisko na początku drugiej połowy, przy stanie 3:1. - Druga to zmarnowana sytuacja Igora Angulo - dodał Brosz. Hiszpan przegrał pojedynek z bramkarzem gości, stojąc kilka metrów od bramki. Górnik prowadził wtedy 3:2.

- Korona walczyła do końca, stwarzała sobie sytuacje, dlatego skończyło się wynikiem 3:3. Na koniec muszę powiedzieć o otoczce. Widowisko, atmosfera - takie spotkania i to, co się dzieje wokół meczu mogą powodować, że bilety będą sprzedawać się jeszcze szybciej - stwierdził trener Górnika. Dodajmy, że przy Roosevelta po raz kolejny wyprzedano wszystkie dostępne miejsca.
 
autor: AW

Przeczytaj również