Koniec jesieni w Tychach "zwieńczony" porażką. Hajto zbawcą?
01.12.2014
To nie była dobra jesień dla tyszan. Chaos organizacyjny, słaba gra, wysyp porażek, zwłaszcza ta kompromitująca z Sandecją w zeszłym tygodniu, oraz brak symptomów jakiejkolwiek poprawy sumuje się na to, że najbliższe miesiące w Tychach będą nerwowe. Humory choć trochę mógł poprawić mecz ze Stomilem. Nie poprawił...
GKS bramkę stracił już w 6. minucie spotkania, a katem był Igor Skoba. Tyszanie nie wykorzystali karnego w 74. minucie i stracili szansę na wyrównanie. Paweł Smółka uderzył zbyt czytelnie i bramkarz odgadnął jego zamiary. A temu wszystkiemu z trybun przyglądał się Tomasz Hajto. To właśnie były reprezentant Polski ma ratować tyszan przed spadkiem z I ligi. Widząc to co się działo na boisku musi jednak mieć świadomość, że będzie to zadanie ambitne.
Hajto jest traktowany przez kibiców jako zbawca, ale nie można powiedzieć tego samego o Radosławie Gilewiczu, który według nieoficjalnych informacji miałby zostać dyrektorem sportowym. Gilewicz po swoim benefisie kończącym jego karierę zawodniczą powiedział: - Pożegnałem wszystko co związane z GKS-em. Już nigdy nie zagram w koszulce z emblematem GKS-u, nie przyznam się, że jestem wychowankiem tego klubu.
Te słowa były konsekwencją bojkotu jego benefisu przez kibiców, którzy dopuścili się tego ze względu na występy Gilewicza w Ruchu Chorzów. Dziś kibice GKS-u bardzo dobrze pamiętają tę pamiętną konferencję i nie chcą Gilewicza w Tychach.
GKS bramkę stracił już w 6. minucie spotkania, a katem był Igor Skoba. Tyszanie nie wykorzystali karnego w 74. minucie i stracili szansę na wyrównanie. Paweł Smółka uderzył zbyt czytelnie i bramkarz odgadnął jego zamiary. A temu wszystkiemu z trybun przyglądał się Tomasz Hajto. To właśnie były reprezentant Polski ma ratować tyszan przed spadkiem z I ligi. Widząc to co się działo na boisku musi jednak mieć świadomość, że będzie to zadanie ambitne.
Hajto jest traktowany przez kibiców jako zbawca, ale nie można powiedzieć tego samego o Radosławie Gilewiczu, który według nieoficjalnych informacji miałby zostać dyrektorem sportowym. Gilewicz po swoim benefisie kończącym jego karierę zawodniczą powiedział: - Pożegnałem wszystko co związane z GKS-em. Już nigdy nie zagram w koszulce z emblematem GKS-u, nie przyznam się, że jestem wychowankiem tego klubu.
Te słowa były konsekwencją bojkotu jego benefisu przez kibiców, którzy dopuścili się tego ze względu na występy Gilewicza w Ruchu Chorzów. Dziś kibice GKS-u bardzo dobrze pamiętają tę pamiętną konferencję i nie chcą Gilewicza w Tychach.
Polecane
I liga