Konfrontacja: Cholerzyński kontra Bonin

15.08.2009
Kamil Cholerzyński z GKS-u Katowice i Grzegorz Bonin z Górnika Zabrze wiedzą na temat zespołu rywala równie sporo. A na dodatek obaj... wolą Ferrari niż Mercedesa.
1. Jakim wynikiem zakończył się ostatni mecz obydwu drużyn?
Grzegorz Bonin: To było w Pucharze Polski. Dobrze pamiętam to spotkanie. Wygraliśmy 4-3 po doskonałym widowisku.
Kamil Cholerzyński: Oj, będzie ciężko (śmiech). W regulaminowym czasie gry był remis 3-3. Tylko, kto okazał się lepszy w karnych... A nie! Wszystko rozstrzygnęła dogrywka. Dokładny wynik? Tego już nie pamiętam.
STAN: 1-0

2. Kto jest kapitanem zespołu rywala?
Grzegorz Bonin: Bramkarz. Niech sobie przypomnę... (śmiech). Jacek Gorczyca!
Kamil Cholerzyński: Pod nieobecność Adama Banasia jest nim Grzegorz Bonin.
STAN: 2-1

3. Ile tytułów mistrza kraju ma w swoim dorobku przeciwnik?
Grzegorz Bonin:
Szczerze mówiąc to nie wiem (śmiech). Muszę strzelać, cztery?
Kamil Cholerzyński: Nie chcę palnąć jakiegoś głupstwa (śmiech). A nie, wiem! Kibice Górnika śpiewają przecież zawsze o 14 tytułach.
STAN: 2-2

4. Gdybym miał wybrać sobie na boisku inną pozycję, to zostałbym...
Grzegorz Bonin:
... pomocnikiem. Nie chciałbym nic zmieniać. Zresztą to już mam za sobą. Jeszcze niedawno musiałem przecież grać na prawej obronie. Wystarczy tych eksperymentów.
Kamil Cholerzyński: Oczywiście, że napastnikiem. W GKS-ie występuję na środku obrony lub w centrum pola, ale jak każdy chłopak swoją przygodę z piłką zaczynałem właśnie w napadzie. Też chciałbym poczuć, jak to jest trafiać do siatki rywali (śmiech).

5. Mercedes czy Ferrari?
Grzegorz Bonin: Zdecydowanie Ferrari. Lubię szybkie auta (śmiech).
Kamil Cholerzyński: Tylko i wyłącznie Ferrari! Strasznie podobają mi się sportowe auta. Mają w sobie jakąś taką magię...

STAN KOŃCOWY: 2-2, konfrontacja zakończyła się remisem.

Przeczytaj również