Kompała: Emocjonujące mecze z Legią
03.08.2014
Nie zabrakło rzecz jasna w Pubie "Śląskie Rancho" w Zabrzu gościa specjalnego, który podzielił się z kibicami swoim spostrzeżeniami na temat meczu. Wychowanek Górnika – Adam Kompała, przypomniał fanom swoje spotkania z Legią w barwach Górnika. – Wszystkie mecze przeciwko Legii były bardzo emocjonujące. Co ciekawe, grając w barwach Górnika nie przegrałem z Legią, a w jednym meczu wygraliśmy na wyjeździe 1:0, zdobywając bramkę w ostatniej minucie. To spotkanie mocno zapadło w mojej pamięci – z uśmiechem na twarzy przypominał Kompała.
Gość specjalny naszego meczowego studio nie krył się z obawami przed tym spotkaniem. – Warszawianie mają bardzo szeroką kadrę, widać, że są przygotowani na grę co trzy dni. Nie ma co ukrywać, że troszkę obawiam się tego meczu – mówił.
Ale choć Legia rozpoczęła mecz tylko z dwoma zawodnikami, którzy grali w meczu z Celticiem, to zabrzanie radzili sobie bardzo dobrze. To Górnik częściej był pod bramką ekipy ze stolicy, a jeden z takich „wypadów” zakończył się samobójczym trafieniem Igora Lewczuka. – Oby w drugiej połowie było tak dalej. Świetnie byłoby utrzymać ten korzystny wynik – komentował „na gorąco” w przerwie Kompała.
Druga odsłona to już jednak zdecydowane ataki legionistów i gol wyrównujący Marka Saganowskiego. Choć uczciwie przyznać trzeba, że przy odrobinie szczęście, zabrzanie mogli pokusić się o zdobycie kompletu punktów. Na finiszu spotkania to Górnik stworzył sobie dwie bardzo groźne sytuacje. – Po przerwie Legia mocno zaatakowała i przyniosło im to bramkę. Chcieliśmy oczywiście zwycięstwa, ale myślę, że remis także należy uznać za wartościowy wynik – podsumował gość specjalny pierwszego spotkania akcji „Tyskie-Kibicowanie” w bieżącym sezonie T-Mobile Ekstraklasy.
Projekt „Tyskie-Kibicowanie” to efekt wspólnej inicjatywy Kompanii Piwowarskiej S.A. i portalu SportSlaski.pl, przy wsparciu zakładów bukmacherskich STS, mający na celu promocję idei wspierania drużyn piłkarskich z naszego regionu.
Gość specjalny naszego meczowego studio nie krył się z obawami przed tym spotkaniem. – Warszawianie mają bardzo szeroką kadrę, widać, że są przygotowani na grę co trzy dni. Nie ma co ukrywać, że troszkę obawiam się tego meczu – mówił.
Ale choć Legia rozpoczęła mecz tylko z dwoma zawodnikami, którzy grali w meczu z Celticiem, to zabrzanie radzili sobie bardzo dobrze. To Górnik częściej był pod bramką ekipy ze stolicy, a jeden z takich „wypadów” zakończył się samobójczym trafieniem Igora Lewczuka. – Oby w drugiej połowie było tak dalej. Świetnie byłoby utrzymać ten korzystny wynik – komentował „na gorąco” w przerwie Kompała.
Druga odsłona to już jednak zdecydowane ataki legionistów i gol wyrównujący Marka Saganowskiego. Choć uczciwie przyznać trzeba, że przy odrobinie szczęście, zabrzanie mogli pokusić się o zdobycie kompletu punktów. Na finiszu spotkania to Górnik stworzył sobie dwie bardzo groźne sytuacje. – Po przerwie Legia mocno zaatakowała i przyniosło im to bramkę. Chcieliśmy oczywiście zwycięstwa, ale myślę, że remis także należy uznać za wartościowy wynik – podsumował gość specjalny pierwszego spotkania akcji „Tyskie-Kibicowanie” w bieżącym sezonie T-Mobile Ekstraklasy.
Projekt „Tyskie-Kibicowanie” to efekt wspólnej inicjatywy Kompanii Piwowarskiej S.A. i portalu SportSlaski.pl, przy wsparciu zakładów bukmacherskich STS, mający na celu promocję idei wspierania drużyn piłkarskich z naszego regionu.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów