Komornicki: W Zabrzu zbyt mocno żyje się mitem byłych piłkarzy
16.04.2010
- Tylko wtedy miałoby to sens, jeżeli (Wałdoch) samodzielnie mógłby podejmować decyzje. Jeżeli ktoś miałby mu najważniejsze decyzje dyktować to szkoda jego czasu i pieniędzy Allianzu - podkreśla "Koko".
- Poza tym zastanawiam się, czy faktycznie w Zabrzu zbyt mocno nie żyje się mitem byłych piłkarzy, którzy grali na Zachodzie, przyjadą i zbawią klub. Jeden człowiek tego nie zmieni, a piłkarze chyba nie chcą już słyszeć tylko o przeszłości i widzieć pojawiających się wielkich nazwisk, które niewiele im mówią. Problem jest inny i nie rozwiąże go sam Komornicki, sam Urban czy Wałdoch. Gdzie jest szkolenie? Gdzie są juniorzy, gdzie jest odpowiednia piramida, struktura klubu, powodująca, że piłkarze nie traktują go jak hotelu i przystanku, gdzie łatwo można sobie ułożyć życie - dodaje.
- Poza tym zastanawiam się, czy faktycznie w Zabrzu zbyt mocno nie żyje się mitem byłych piłkarzy, którzy grali na Zachodzie, przyjadą i zbawią klub. Jeden człowiek tego nie zmieni, a piłkarze chyba nie chcą już słyszeć tylko o przeszłości i widzieć pojawiających się wielkich nazwisk, które niewiele im mówią. Problem jest inny i nie rozwiąże go sam Komornicki, sam Urban czy Wałdoch. Gdzie jest szkolenie? Gdzie są juniorzy, gdzie jest odpowiednia piramida, struktura klubu, powodująca, że piłkarze nie traktują go jak hotelu i przystanku, gdzie łatwo można sobie ułożyć życie - dodaje.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów