Komornicki: Może na święta Górnik dostanie nowego trenera?

14.12.2009
- Zbliżają się święta, więc może Górnik dostanie w prezencie nowego trenera - mówi Ryszard Komornicki, o obradach rady nadzorczej Górnika Zabrze, które trwają w Warszawie.
Posiedzenie rady nadzorczej Górnika rozpoczęło się dziś w Warszawie około południa i trwa do teraz. Z Zabrza do stolicy udali się prezes klubu, Jędrzej Jędrych, oraz prezes spółki marketing, Arkadiusz Trzeciakiewicz. Żaden z nich nie może być pewien pozostania na swoim stanowisku. Podobnie jak Ryszard Komornicki, który na ostateczną decyzję czeka w Szwajcarii. - Nie mam wpływu na decyzję właściciela. Czekam cierpliwie na informację. Czy mam jakieś przeczucie? Żadnego, ale debata jest dość długa. Może rozważane są kandydatury nowego szkoleniowca? Zbliżają się święta, więc może Górnik dostanie w prezencie trenera? - uśmiecha się "Koko".

Za jego pozostaniem na posadzie przemawia jednak czynnik finansowy. Dlaczego? Bo szkoleniowiec ma podpisany kontrakt do czerwca przyszłego roku i w razie rozwiązania umowy, klub z Roosevelta musiałby płacić mu należne pieniądze. A niedawno dopiero co został "spłacony" Ryszard Wieczorek. Pieniądze z klubu - i to niemałe - cały czas pobiera Henryk Kasperczak. Trudno więc oczekiwać, aby zabrzanie chcieli opłacać trzech trenerów jednocześnie, a tak byłoby po ewentualnym zwolnieniu "Koko". - Musimy zminimalizować wydatki - podkreślił niedawno na naszym portalu prezes Jędrych.

Decydujący głos należy jednak do właściciela klubu, czyli firmy Allianz Polska. - Przez pierwszy tydzień pobytu w Szwajcarii wszystko sobie analizowałem. Przez ostatni nie robiłem już nic, bo nie było sensu. Prezes mówił, że pracuje się według mojego pomysłu, ale ja mam zdecydowanie odmienne odczucia. Dzwoniłem do prezesa. Napisałem e-maila i… nie dostałem odpowiedzi. Widocznie jest bardzo zapracowany - kończy Komornicki.
autor: Sebastian Skierski

Przeczytaj również