Komornicki: Drużynie Górnika brakuje charakteru i uczciwości

12.11.2009
- Nie pozwolę, aby robiono ze mnie kozła ofiarnego i tyrana, który nie potrafi z ludźmi pracować - podkreśla trener zabrzan, Ryszard Komornicki. Na dziś szefowie firmy Allianz zwołali konferencję.
Atmosfera na Roosevelta jest coraz bardziej gorąca. Od zespołu odsunięci zostali Damian Gorawski i Robert Szczot. Ten drugi podobno nie ma już zamiaru rozmawiać z trenerem, przynajmniej tak powiedział na stronach jednego z portali. - Nie będę tego komentował. Takich rzeczy nie robi się w mediach. Wszyscy zawodnicy powinni stanąć przed lustrem i odpowiedzieć sobie na pytanie, co wykonali dla tego klubu. Ktoś, kto nie grał, to dobrze wie dlaczego - podkreśla Komornicki. - Nie pozwolę, aby robiono ze mnie kozła ofiarnego i tyrana, który nie potrafi z ludźmi pracować. Chyba za dużo zaufania dałem niektórym zawodnikom. Uczciwości i charakteru trochę by się tej drużynie przydało - dodaje.

Koniec jesieni w wykonaniu zabrzan był fatalny. Dwa punkty w sześciu spotkaniach sprawiły, że "Trójkolorowi" zimę spędzą dopiero na piątej lokacie w tabeli. - Ostatnia seria to dla mnie duże rozczarowanie i rozumiem krytykę. Górnik to musi być jednak zespół, który przede wszystkim potrafi grać w piłkę. Musimy wszyscy mieć jeden cel. Zawodnicy, trenerzy i działacze. Trzeba kochać ten klub, a nie patrzeć tylko po podpisaniu kontraktu, aby było mi tutaj dobrze. Należy poświęcić trochę swojego życia prywatnego. Nie może liczyć się to, że ładnie prezentuje się w wywiadach i pięknie wyglądam - zaznacza "Koko".

- Trzeba to zmienić. Górnik nie może szczycić się tylko wysokim budżetem. Dopóki tutaj będę pracował, to postaram się, aby było inaczej. Nie ma jednak znaczenia, czy zrobię to ja, czy ktokolwiek inny. Jeśli nie dojdzie do zmian, to w klubie nie będzie dobrze - uważa Komornicki.
autor: Sebastian Skierski

Przeczytaj również