Kolejny poślizg budowy stadionu? W Zabrzu nawet nie chcą o tym słyszeć

17.06.2013
Przy Roosevelta zastanawiają się, jak zagospodarować obecną trybunę krytą, a nie kiedy powstanie nowa, najbardziej dochodowa. Obiekt podobno nie będzie podświetlony z zewnątrz na stałe, tak jak to zakładano.
Zakończenie prac ma nastąpić (według podpisanego jakiś czas temu aneksu) do końca listopada. Jeśli tak by się stało, to byłyby spore szanse, że pierwszym spotkaniem w ekstraklasie z trzema nowymi trybunami byłby mecz z Legią Warszawa. Czy tak będzie? Nawet drobne opóźnienia mogą spowodować, że odbiór obiektu nie zostanie ukończony przed 22 lutego (termin spotkania).

- Nie mamy żadnych oficjalnych sygnałów, że ten termin może nie zostać dotrzymany - mówią w klubie. Co innego uważają osoby, które na bieżąco śledzą postęp pracy na budowie. Sprawę bardzo prestiżowo traktuje prezydent miasta, Małgorzata Mańka-Szulik, która nie chce nawet słyszeć o przesunięciu terminu oddania stadionu.

Dwa lata temu zakładano, że rozpoczęcie budowy czwartej trybuny rozpocznie się jeszcze w trakcie pierwszego etapu. Dzisiaj wiadomo, że taki scenariusz jest nierealny. Teraz zabrzanie zastanawiają się nad zagospodarowaniem obecnej trybuny krytej, a także pomieszczeń klubowych, które chciano wyburzyć. "Sport" informuje, że ponoć wiadomo już, że obiekt na co dzień nie będzie na stałe podświetlony z zewnątrz. Gmina chce za to, by już w pierwszym etapie powstały telebimy, które miały zostać zamontowane  w późniejszym terminie.
źródło: SPORT

Przeczytaj również