Kolejny młody zadebiutował w Górniku Zabrze
03.10.2016
Bartosz Pikul do tej pory występował w zespołach młodzieżowych i drugiej drużynie Górnika. We wrześniu został zgłoszony do rozgrywek I-ligowych, w których zadebiutował we wczorajszym spotkaniu z Chrobrym Głogów - i to od razu w pierwszym składzie!
- Zespół z Głogowa miał problemy ze skrajnymi obrońcami. Chcieliśmy wykorzystać grę 1 na 1 Armina Ćerimagicia z jednej strony, a z drugiej szybkość naszego wychowanka - wytłumaczył swoją decyzję na konferencji prasowej trener Marcin Brosz. Zawodnik, który w listopadzie będzie obchodził 19. urodziny, spędził na boisku niecałe 40 minut. Nie została mu jednak rzucona "wędka", bo za swój występ zbiera pozytywne oceny.
- Rozegrał bardzo dobre spotkanie. Szkoda, że przydarzyła się kontuzja stawu skokowego. To kolejny zawodnik, z którego mogą być zadowoleni trenerzy grup młodzieżowych. Robi systematyczne postępy, ale to melodia przyszłości - przyznał trener. Uraz na szczęście nie jest poważny i w najbliższych dniach Pikul powinien wrócić do treningów.
- Cieszę się, że debiut był zwycięski, bo najważniejsze jest dla nas to, żeby piąć się w górę tabeli. Czekałem na tę chwilę długo - przyznał po meczu Pikul, który nie stresował się premierowym występem. - Uwielbiam grać w piłkę i to nie jest żaden problem, żeby wyjść na boisko i grać. Czy są kibice, czy nie, jestem wyluzowany - dodał.
- Zespół z Głogowa miał problemy ze skrajnymi obrońcami. Chcieliśmy wykorzystać grę 1 na 1 Armina Ćerimagicia z jednej strony, a z drugiej szybkość naszego wychowanka - wytłumaczył swoją decyzję na konferencji prasowej trener Marcin Brosz. Zawodnik, który w listopadzie będzie obchodził 19. urodziny, spędził na boisku niecałe 40 minut. Nie została mu jednak rzucona "wędka", bo za swój występ zbiera pozytywne oceny.
- Rozegrał bardzo dobre spotkanie. Szkoda, że przydarzyła się kontuzja stawu skokowego. To kolejny zawodnik, z którego mogą być zadowoleni trenerzy grup młodzieżowych. Robi systematyczne postępy, ale to melodia przyszłości - przyznał trener. Uraz na szczęście nie jest poważny i w najbliższych dniach Pikul powinien wrócić do treningów.
- Cieszę się, że debiut był zwycięski, bo najważniejsze jest dla nas to, żeby piąć się w górę tabeli. Czekałem na tę chwilę długo - przyznał po meczu Pikul, który nie stresował się premierowym występem. - Uwielbiam grać w piłkę i to nie jest żaden problem, żeby wyjść na boisko i grać. Czy są kibice, czy nie, jestem wyluzowany - dodał.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów