Kolejny ból głowy Adama Nawałki. Tym razem przyjemniejszy

10.11.2010
Przed ostatnim meczem z Polonią Bytom Adam Nawałka miał spory problem z poukładaniem zespołu bowiem pauzować musiało sześciu podstawowych zawodników. Teraz jest zgoła inaczej.
Do składu wrócą Adam Banaś, Michał Bemben, Mariusz Przybylski i Aleksander Kwiek. Cała czwórka powinna w sobotę wybiec na boisko. Powrót tego pierwszego sprawi, że trener Adam Nawałka będzie miał, przyjemny, ból głowy. Podstawowymi obrońcami klubu na początku sezonu byli wspomniany "Banan" i Mariusz Jop. Gdy były piłkarz Wisły Kraków zachorował, w jego miejsce wskoczył Adam Danch. Jak się okazało, gdy grał duet Banaś-Danch, Górnik nie stracił bramki. Tak było w meczu z Wisłą, Lechem Poznań i Legią Warszawa do momentu gdy... Danch powędrował do pomocy.

- Ten zawodnik pozytywnie mnie zaskoczył. Z tej trójki najwięcej błędów popełnia Banaś, ale mniej... gdy gra z Danchem - ocenia Andrzej Iwan, były piłkarz zabrzańskiej drużyny. - Latem bym tego nie powiedział, ale to właśnie ta dwójka na ten moment gra najpewniej - dodaje. Kogo wstawi szkoleniowiec w najbliższą sobotę? Nad tym zastanawia się także dyrektor sportowy Górnika, Tomasz Wałdoch. - Sam jestem ciekaw, co zobaczę we Wrocławiu na boisku. Latem chcieliśmy, aby były takie dylematy - mówi były... środkowy obrońca.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również